PDA

Zobacz pełną wersję : Wypadek na Katowickiej



MoniEm
05-01-2012, 10:05
Zdarzył się o 9:30, dziewczyna straciła silnik, na szczęście jej chyba nic się nie stało...1554155515561557

tomi71
05-01-2012, 10:31
no ale chyba najpierw do czegoś walnęła, bo jak można jadąc stracić silnik? ...sam sobie pojechał?
...a już wiem! na ręcznym jechała i auto nie wytrzymało, tylko dlaczego koła też nie pojechały?
MoniEm! więcej danych! :)

wojtek8657
05-01-2012, 11:01
ok godz 10 przejezdzalem tam i widzialem rozbite audi silnik lezal pare metrow dalej . Z tego co zauwazylem to samochod wjechal w plot cmentarza.

mateo6767
05-01-2012, 11:21
NO niezle to w Cieszynie?

MoniEm
05-01-2012, 11:28
ok godz 10 przejezdzalem tam i widzialem rozbite audi silnik lezal pare metrow dalej . Z tego co zauwazylem to samochod wjechal w plot cmentarza.
Ja nie widziałam, żeby w coś walnęła, stało się to na prostej drodze, koło cmentarza. Być może wrzuciła wsteczny no i trach... zresztą, poczekajmy na oficjalną wersję wydarzeń...

tomi71
05-01-2012, 12:07
...MoniEm wybacz złośliwość ale ...nie jesteś czasem "blondynką"?

to z tym wstecznym ...to naprawdę zabawne:)

Damian V12
05-01-2012, 12:13
Ale dobre! Wrzuciła wsteczny. He he. Nawet by mi to nie przyszło na myśl! Brawo! Ha ha ha

dyszol
05-01-2012, 12:25
O kurde. Ale jak można stracić silnik?

markymark88
05-01-2012, 12:29
Cuda cudeńka

Iwi
05-01-2012, 13:17
Już coś o tym piszą na ox-sie.....

cezark
05-01-2012, 14:48
a taki fajny silniczek był 150 konny.......

jarek_arek
05-01-2012, 16:52
Chińskie części to i silnik wypadnie...;)

Damian V12
05-01-2012, 16:53
Spoko, jeszcze się dobrze sprzeda na alledrogo jako idealny z małym przebiegiem, dobry na SWAPa :-)

MoniEm
05-01-2012, 18:22
...MoniEm wybacz złośliwość ale ...nie jesteś czasem "blondynką"?

to z tym wstecznym ...to naprawdę zabawne:)

Muszę Cie zmartwić, ale nie jestem blondynką ani zawsze ani czasem :P
To z tym wstecznym, to nie ja wymyśliłam, ale osobnik płci męskiej :P

jan_122
06-01-2012, 09:28
....a propos biegu wstecznego.


Lasencja od naszych wschodnich sąsiadów kupiła sobie super brykę.
Po paru dniach przywozi samochód na lawecie z kompletnie rozwaloną skrzynią biegów.
ASO naprawia samochód i oddaje właścicielce.
Po paru dniach sytuacja się powtarza.
Samochód zostaje naprawiony.
Po następnych paru dniach samochód znów wraca do warsztatu.
Zdenerwowany kierownik warsztatu pyta blond laskę:
Proszę mi powiedzieć jak pani jeździ tym samochodem?
Na to ona.
Normalnie. Tak jak wszyscy.
Najpierw jedynka potem dwójka, trójka, czwórka piątka a na koniec....
.........."R"-------r a k i e t n y j.

tomi71
06-01-2012, 12:54
Muszę Cie zmartwić, ale nie jestem blondynką ani zawsze ani czasem :P

mnie to wcale nie martwi:) ...a nawet cieszy, bo jakoś to stwierdzenie mi do Ciebie nie pasowało:)
...i mam nadzieję, że nie zadajesz się za często z tym osobnikiem - rzekomo płci męskiej (chyba że jest dzieckiem).

malgoska282
06-01-2012, 20:03
O kurde. Ale jak można stracić silnik?

pewnie kupiła samochód w super cenie oczywiści sprzedajacy ja zapewnił że "niebity" i tak sie kończy jak by był faktycznie niebity to by tak to auto teraz nie wyglądalo

cezark
06-01-2012, 20:30
pewnie kupiła samochód w super cenie oczywiści sprzedajacy ja zapewnił że "niebity" i tak sie kończy jak by był faktycznie niebity to by tak to auto teraz nie wyglądalo
no co ty.....auto przywalilo w beton z taką siłą że wyrwało silnik z mocowań,czy był bity czy nie nie ma tu znaczenia,gdyby to było nowe auto z salonu po takim uderzeniu skończyłoby się tak samo

stach11
07-01-2012, 15:05
a taki fajny silniczek był 150 konny.......



......co przydał by Ci się na wymianę do odkurzacza? :-))

cezark
07-01-2012, 20:15
......co przydał by Ci się na wymianę do odkurzacza?
nie,wentylatorek na biurko bym se zrobił......

tyranek07
08-01-2012, 11:35
Szczęście że nikomu się nic złego nie stało a wytargać silnik z autka to niezła sztuka.Autka mi nie szkoda bo to rzecz nabyta .