PDA

Zobacz pełną wersję : znowu wypadek tradycyjnie przy mokate



Mironek 111
11-01-2012, 19:33
nie wiem tylko czy komuś sie coś stało

gellwetka
12-01-2012, 08:11
Też miałam kolizję pod Mokatę - to takie standardowe "wypadkowe" miejsce w tej okolicy?

traf
12-01-2012, 12:58
Wracając z imprezy z bratem
Też leżałem przy "Mokate"

konwalia
12-01-2012, 14:55
...A ja wracając z pracy,z Mokate
Widziałam kogoś,jak leży z bratem.
Usłyszałam wtedy jak mówi ktoś
Wymiętoś,proszę,mnie wymiętoś.
Dzisiaj myślę o tym wciąż
Bo to był obecny mój Mąż...:P;P

Iwi
12-01-2012, 15:13
.....jaki morał mamy zatem?
- Szczęście leży przy "Mokate" :D

gellwetka
12-01-2012, 18:16
Do morału historii droga jest okrężna
Powiedziałabym, że konwalia ma trafa za męża!
Choć i trafa brat mężem być może...
lub obaj naraz - nie daj Boże!

konwalia
12-01-2012, 18:43
Choćby mnie kto męczył i wariografem
nie odpowiem,z którym jestem trafem
z dwoma-NIE,nie jestem taka bezbożnica
a z kim?To moja słodka tajemnica;P

Iwi
12-01-2012, 19:01
Co trzeba potwierdzić faktem,
że wszystko zaczęło się przy "Mokate" :D

gellwetka
12-01-2012, 22:36
Tym kończy się historia cała,
że Konwalia ewidentnie trafa miała!
Dobra chwila jej się trafiła,
że sobie go przysposobiła.
Lecz ja nie wierzę w miłość na Katowickiej
bo potrzebuje cierpliwości stoickiej
by przejechać tędy bez chwili złości i frustracji
wspominając że me auto poszło tam do kasacji...

konwalia
13-01-2012, 01:10
Święta racja,mnie na katowickiej kiedyś duże szczęście spotkało
Gellwetce zaś w tym miejscu auto do kasacji pojechało
Ciekawam,czy Wasz pobyt koło mokate przypadkiem
skończył się przyjemną wpadką,czy bolesnym wypadkiem?

Iwi
13-01-2012, 08:16
.....Nie martwcie się więc mandatem,
jedźcie szukać przygód przy "Mokate" :D