PDA

Zobacz pełną wersję : Ogłoszenie



dyszol
11-06-2011, 12:33
Tak mi się przypadkiem zauważyło ciekawe ogłoszenie motoryzacyjne widoczne w ostatnio dodanych na ox:
http://ogloszenia.ox.pl/ogloszenie,793836,seat-leon-1.9-tdi-2001r-alu-climatronic-oplacony.html

W opisie jest link do tej samej oferty na otomoto.pl:
http://otomoto.pl/seat-leon-climatroni%20c-alu-oplacony-ideal-C19218630.html

Nie wiem jak wy ale ja na zdjęciach widzę samochód koloru granatowego. W opisie pisze czarny metalic i momentalnie zaczynam się zastanawiać na ile prawdziwa jest reszta podanych informacji w tym akapicie skoro wygląda to na seryjne, bezczelne kopiuj-wklej opisu dla tego modelu Seata.

Niby pierdoła, ale osobiście bardzo sceptycznie podchodziłbym w tym momencie do zagadnień typu:
- bezwypadkowy (a swoją drogą wiecie, że samochód który brał udział w KOLIZJI w zasadzie bez problemu i pełnoprawnie może być nazwany BEZWYPADKOWYM?)
- pierwszy właściciel (podobno rodzina holenderska), ale kto wie czy sprzedawca nie miał na myśli, że pierwszy właściciel na terenie Polski
- nie myty silnik i inne


Co o tym sądzicie?

grafex
11-06-2011, 13:26
Witam z racji że również zajmuję się sprzedażą samochodów mogę być mało obiektywny ale z tym kolorem nie do końca jest tak że budzi to jakieś watpliwości. Na samej górze masz wyrażnie napisane że jest to granatowy metalik ..............no a treść z czarnym metalikiem tak jak trafnie stwierdziłeś "kopiuj-wklej" i chyba stąd ten błąd. Może gość nie ma inwencji twórczej i poszedł po najniższej linii oporu.
Pierwszy właściciel-nie szukajmy podtekstu bo ja również tak piszę jeżeli samochód który sprowadziłem był użytkowany przez jednego właściciela w kraju z którego był importowany. I uważam ze jest to ważna informacja i najwątpliwie zaleta takiego samochodu.
Zresztą do kazdego auta trzeba podchodzić ostroznie bo tu liczy się wiedza i doświadczenie. Jezeli takiego nie posiadamy to warto zapłacić komuś kto faktycznie potrafi ocenić wiarygodność zawartych w ogłoszeniu informacji.
Szczególnie gdy sprzedający zgadza się na sprawdzenie samochodu w ASO. Wiele marek ma swoją historię zawartą w bazie danych dilera a jeszcze lepiej gdy ma się możliwość sprawdzenia tego autka w serwisie w kraju z którego pochodzi.
Reasumując-rozważnie i rozsądnie by nie narazić naszego portfela na późniejsze problemy ale myślę ze nie warto spekulować czy bać się pomyłek w kolorze która jest prawdopodobnie wynikiem niedbałości sprzedającego tym bardziej że na zdjęciu jest to widoczne.
Życzę owocnych zakupów.
Pozdrawiam.

p.s. Nie mam nic wspólnego z tym ogłoszeniem ani nie znam sprzedającego dlatego proszę nie łączyć mojej wypowiedzi z jakąś formą reklamy czy zachęty do zakupu tego samochodu!

jarek_arek
11-06-2011, 14:19
Z używanymi samochodami jest tak: jak byś nie kombinował to prawdopodobieństwo kupienia w miarę sprawnego auta wynosi 1/3 (moja subiektywna ocena). Mało pomoże szwagier mechanik lub inny znawca wzięty na oględziny, nawet wrzucenie na warsztat mało da bo ci co to chcą sprzedać też nie są w ciemię bici.
P.S. Że silnik niemyty to bym się nie przejmował.

dyszol
11-06-2011, 16:25
Tak grafex wiem, że jakoś te auta trzeba sprzedać. Wierzę, że coraz więcej sprzedawców używanych samochodów ma coraz większe pojęcie o zdrowej sprzedaży i zna powiedzenie, że jeden niezadowolony klient kosztuje więcej niż pięciu zadowolonych. Nie mniej jednak nieuczciwi dalej istnieją a ten opis zwrócił moją uwagę.

jarek_arek zwracam uwagę na "SILNIK CZYSTY,BEZ WYCIEKÓW-NIE MYTY PO TRASIE". Semantyka to potężne narzędzie w rękach sprytnych handlowców.

cezark
11-06-2011, 23:39
we współczesnych autach silnika się nie myje tylko ewentualnie wyciera,bo jeśli ktoś uzna sobie że umyje sobie taki silnik np .karcherem no to jest poprostu idiotą i powie mu tak każdy mechanik/elektryk do którego będzie musiał to auto potem odstawić,ale mniejsza o to,ja bym raczej się zainteresował tym
POSIADAM KSIĄŻKĘ SERWISOWĄ PROWADZONĄ PRZEZ ASO SEAT a dokładnie kiedy był ostatni wpis i czy ta książka nie jest "made in china" pisana na szybko na kolanie bo to teraz modne w sprowadzanych autach,jeśli od ostatniego wpisu już jakiś czas minął to przebiegu jaki widnieje na liczniku raczej nie należy brać sobie do serca i nie można wierzyć w teksty że w serwisie nam go sprawdzą i podobne pierdoły bo jeśli licznik cofnął (niezależnie w jakim aucie) fachowiec to nie ma możliwości sprawdzenia go już nigdy

dyszol
12-06-2011, 08:07
we współczesnych autach silnika się nie myje tylko ewentualnie wyciera,bo jeśli ktoś uzna sobie że umyje sobie taki silnik np .karcherem no to jest poprostu idiotą i powie mu tak każdy mechanik/elektryk do którego będzie musiał to auto potem odstawićW rzeczy samej. Ale są naiwniacy którzy po otwarciu maski jak widzą błyszczący silnik to doznają ekstazy i tym bardziej łykają mały przebieg i bajkę, że autem jeździł emeryt w niedziele do kościoła. Prawda jest taka, że właśnie na takich ludziach się zarabia.
Tak apropo nie wiem czy importerzy to stosują ale jest fajny sposób na mycie silnika suchym lodem. Zero wilgoci a silnik wizualnie naprawdę odżywa. No ale mankamentem jest cena urządzenia i wątpię żeby to stosowali.

jarek_arek
13-06-2011, 18:54
Jak siora kupowała auto to sprawdziliśmy wszystko: czy blachara równa, czy szyby oryginalne, czy kitu nie ma na burtach, na warsztacie zbieżność, czy pod maską któraś część nie wygląda na nowszą. Szrota obejrzało dwóch mechaników i ja też. Kupiła. i co się okazało? Po jakimś czasie auto zaczęło brać olej. Silnik był zarżnięty.

cezark
13-06-2011, 21:59
Silnik był zarżnięty.
każdy silnik zużywa olej,nawet nowy...wszystko rozbija się o to ile tego oleju bierze,największym niewypałem pod tym wzgledem były ECO-TEKI opla montowane od 95 roku w corsach,astrach,vectrach B,omegach.Brały hektolitry oleju,taka już wada fabryczna.Opel żeby nie zaliczyś wtopy to w instrukcjach obsługi zaczął pisać że normą dla tych silników jest zużycie oleju na poziomie 0,7 l/1000Km czyli praktycznie nie trzeba było wymieniać oleju bo ciągle był swieży....masakra

spej
18-09-2011, 18:49
każdy silnik zużywa olej,nawet nowy...wszystko rozbija się o to ile tego oleju bierze,największym niewypałem pod tym wzgledem były ECO-TEKI opla montowane od 95 roku w corsach,astrach,vectrach B,omegach.Brały hektolitry oleju,taka już wada fabryczna.Opel żeby nie zaliczyś wtopy to w instrukcjach obsługi zaczął pisać że normą dla tych silników jest zużycie oleju na poziomie 0,7 l/1000Km czyli praktycznie nie trzeba było wymieniać oleju bo ciągle był swieży....masakra
Vectra b 2,5v6 Ecotek może 0,1l między zmianami co 15000km

cezark
18-09-2011, 21:13
Vectra b 2,5v6 Ecotek może 0,1l między zmianami co 15000km
wiem bo to v6,sam jeżdziłem mv6 i też tyle brał,miałem na myśli 4-cylindrówki 1,6 1,8 i 2,0.....te to chleją olej na potęgę