Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

wisiketa

Pamiętnik

Oceń wpis
Cytat Napisał yupi055 Zobacz post
Z pamiętnika terrorysty...

Dzień 1. Od miesiąca przygotowywaliśmy się do ataku na Polskę. Teraz jestem razem z wieloma innymi, którzy są gotowi oddać życie za wiarę na miejscu. Na lotnisku co prawda zgubiła się część bagaży, ale dużo zostało. Pobili nas łysi panowie w spodniach z paskami. Wynajęliśmy pokój w hotelu.

Dzień 2. Razem z Al-Muzharedinem i Olazeherem podłożyliśmy bombę w samochodzie i poszliśmy oglądać wiadomości. Ponieważ nic nie mówili o samochodzie-pułapce, poszliśmy sprawdzić, co się stało. Z samochodu znikły - radio, wycieraczki, pokrowce na fotele, lusterka, blokada kierownicy oraz bomba. Staliśmy wryci przy samochodzie; w tym czasie pobili nas łysi panowie w spodniach z paskami.

Dzień 3. Dzisiaj odpoczywamy po porażce. Mają nam przysłać dodatkowy sprzęt z naszego kraju. Wieczorem posłaliśmy pięciu naszych z najtwardszymi łbami do baru, mieli zapić Polaków na śmierć. Wszyscy polegli w boju, pomodliliśmy się za nich. Pobili nas łysi panowie.

Dzień 4. Ponieważ ukradli nam telewizor z hotelu, słuchamy radia. Polski przywódca duchowy jest niesamowity! Nie lubi Żydów i masonów, którzy chcą zniszczyć polski naród. Czyżby ktoś nas ubiegł? Mamy nadzieję, że nie dowie się o nas, póki będziemy w tym kraju. Nie pobili nas łysi panowie, bo siedzimy w domu.

Dzień 5. Trwają przygotowania do zburzenia Pałacu Kultury. Miał przyjść dzisiaj sprzęt, ale wszystko zgubiło się na poczcie, doszła tylko paczka z instrukcjami, jak używać broni, która nie doszła. Oglądaliśmy "M jak miłość", Alezhebar się popłakał.

Dzień 6. Wysłaliśmy kopertę z wąglikiem do polskiego prezydenta. Nie doszła. W drodze na pocztę pobili nas łysi panowie.

Dzień 7. To dzisiaj punkt kulminacyjny, burzymy Pałac Kultury. Z braku ładunków wybuchowych, kupiliśmy dobre polskie łopaty w supermarkecie i podkopujemy fundamenty. Łopaty połamały się. Szlismy z kijami i pobili nas łysi panowie.

Dzień 8. Dzisiaj Al-Quaherezejuan podjął się samobójczej misji! Wbiegnie z bombą do supermarketu i zdetonuje ją. Wrócił po sześciu godzinach. Najpierw ukradli mu bombę, potem pobili go łysi panowie.

Dzień 9. Wracamy do kraju. Polska sama świetnie sobie radzi bez naszych zamachów. Myśl tygodnia: Polska to chyba jedyny kraj mający kopię zapasową prezydenta i rząd sterowany przez radio. ;D
Kategorie
Uncategorized

Komentarzy

  1. Avatar arnika
    Keta mo bloga
    Trza to jakosi uczcić
  2. Avatar dżeki
    jutro w wiadomościach zobaczymy jak wygląda [B]keta[/B] o ile cenzury nie dadzą :rotfl:
  3. Avatar Iwi
    Założył se bloga i od razu pierwszy wpis taki osobisty.....
  4. Avatar arnika
    On chyba nawet nie wiy, że tego bloga mo
  5. Avatar Krisgw
    Pierwszy wpis na blogu i od razu plagiat :P:lol:
  6. Avatar wisiketa
    uśmiałem się śmiech to zdrowie i mleko krowie. Kto mi założył tego bloga, o la boga pierwszy raz to widzę, faktycznie trzeba to opić arnika ma rację<zdrówko>.
  7. Avatar kwantq
    Keta gdzie żeś to wytrzasnął
  8. Avatar kwantq
    Musiałeś być dobrze nagrzany kolego
  9. Avatar wisiketa
    Tak też musiało być, to wszystko przez te leki z apteki, prawie wszystko robią na alkoholu Jak tu się nie leczyć?