Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 2 z 13 PierwszyPierwszy 123412 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 128

Temat: Dlaczego ludzie nie ćwiczą

  1. #11
    Jakiego rozumowania? Absolutnie nie ma żadnego zwiazku ze standardem o którym piszesz
    "Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

  2. #12
    Cytat Napisał dyszol Zobacz post
    Jakiego rozumowania? Absolutnie nie ma żadnego zwiazku ze standardem o którym piszesz
    Takiego, żeby ludzi sprowadzić do leni śmierdzących.
    Mój cień przypomniał mi dzisiaj o istnieniu kogoś niesamowitego...

  3. #13
    Postanawiasz biegać codziennie i idziesz raz, potem drugi, trzeci ale czwartego razu nie idziesz. Zadajesz sobie pytanie dlaczego nie poszłaś i nie masz konkretnego powodu. Jaki wniosek?
    "Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

  4. #14
    Cytat Napisał dyszol Zobacz post
    Postanawiasz biegać codziennie i idziesz raz, potem drugi, trzeci ale czwartego razu nie idziesz. Zadajesz sobie pytanie dlaczego nie poszłaś i nie masz konkretnego powodu. Jaki wniosek?
    Wniosek: to widocznie nie dla mnie, ale chcę się ruszać i muszę poszukać innej aktywności.
    To nie znaczy, że jestem leniem. Tylko bieganie jest takie nudneeee.
    Po drugie trzeba mieć troszku siły, żeby się dobrze biegało. Jeśli ktoś chce, a czuje, że mu nie bardzo idzie, powiniem się wzmocnić. Dwa tygodnie ćwiczeń siłowych i 100% lepsza siła. Gwarantuję!
    Niestety jak ktoś całe życie się nie ruszał nie osiągnie dobrych wyników. Z wiekiem jest coraz gorzej. Takie fakty.
    Inna sprawa kiedy ktoś jednak się uprze i zapinkala wbrew temu, że organizm nie daje rady. To punkt drugi w pierwszym poście. Kontuzje, zmęczenie i zniechęcenie. Ale że co Pewnie to tylko wymówka lenia ostatniego!
    Niestety, nieprawda.

    - - - Dopisano - - -

    Codziennie to też zły wybór na początek.
    Mój cień przypomniał mi dzisiaj o istnieniu kogoś niesamowitego...

  5. #15
    Avatar Rufijok
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    Kajów koło Gdziejowa
    Postów
    2,662
    Cytat Napisał arnika Zobacz post
    Pamiętam, że jak lata temu zaczęłam łazić po wsi z kijkami, ludzie pukali się w czoło. Sąsiedzi się śmiali, że przecież śniegu nie ma, że mi narty ukradli etc. Potem zaczęłam biegać, więc znowu pojawiły się komentarze, że lepiej z kopaczką w polu kopać. Zniechęciło mnie to totalnie

    Cytat Napisał arnika Zobacz post

    Hmm... jeszcze mi się taka sytuacja przypomniała - koleżanka ma sporą nadwagę, dużo większą niż ja. Opowiadała mi, że pewnego razu postanowiła coś z tym zrobić. Wybrała się na siłownię i ćwiczące tam panie ją wyśmiały. Nikt nie chciał koło niej ćwiczyć, czuła się bardzo źle. Zrezygnowała... przytyła jeszcze bardziej
    Mnie raz namówiono na siłownię i nigdy więcej. Ludź koło ludzia, wszyscy sapią i się pocą, punk kulminacyjny był jak przyszła sobie pani tak ze 150 kg i ruszała się na bieżni (cud że bieżnia wytrzymała), po chwili pojawiły się u niej pod pachami i na plecach mokre plamy, było OK, ale jak poczułem zapach tych plam to sobie poszedłem. Moje spostrzeżenie jest takie że mało kto chodzi na siłownię zrzucić zbędne kilogramy, raczej chodzi o utrzymanie dobrej sylwetki bądź poprawę rzeźby oraz coś nowego poznać i grzmotnąć.
    1) Nigdy nie walcze z idiotami gdyż mają przewage liczebną, tylko ich unikam

    2) Najwięksi idioci to krytycy, nic nie potrafią robić a wszystko krytykują.

  6. #16
    Źle to odbierasz. To inaczej. 10 minut gimnastyki dziennie. Jaki powód żeby nie? Bo chyba prostszego ruchu już nie ma.
    "Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

  7. #17
    Avatar Rufijok
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    Kajów koło Gdziejowa
    Postów
    2,662
    Tak, widze to inaczej, naturalnie każdy robi to co mu się podoba i na co ma ochotę. Ja wolę sobie trawe sam skosić, tuje poobcinać, rowerem pojeździć itd. a inni do pociarni-fitness bądź pupką przed TV pokręcić. Ciekaw jestem co zdrowsze.

    - - - Dopisano - - -

    Bierym sie bo trzeja mi zryć ogródek
    1) Nigdy nie walcze z idiotami gdyż mają przewage liczebną, tylko ich unikam

    2) Najwięksi idioci to krytycy, nic nie potrafią robić a wszystko krytykują.

  8. #18
    To było do małpy
    "Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

  9. #19
    Hahaha i pogadane , to może brydż sportowy na rozruch , szachy czy jakieś gierki na pc , odbywają sie takie zawody ostatnio organizowane w Spodku Katowickim . Ale wiadomo ze nawet podczas snu tracimy kalorie , tylko znowu po co je liczyć . Kuź.... idzie weekend to jakiś leżing najlepiej uskuteczniać , seks na leniuszka grilka opalić zimne piwko popijać . To też jest jakieś rozwiązanie , po co ganiać ?

  10. #20
    Avatar tomi71
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Skoczów
    Postów
    1,390
    Wpisów
    18
    Cytat Napisał łopica Zobacz post
    Niestety jak ktoś całe życie się nie ruszał nie osiągnie dobrych wyników. Z wiekiem jest coraz gorzej. Takie fakty.
    nie jest tajemnicą wśród forumowiczów, że również trochę fitnesuję ...zacząłem w wieku 42 lat
    dziś dalej to robię i choć czasem nie jest łatwo nie rezygnuję.

    rozumiem (tak mi sie wydaje) z czym boryka sie łopica ...jak to robic, aby ćwiczyć i aby się nie znudzić? jak nie popaść w rutynę, która wszystko zabija?
    ...i aby ciągle się chciało, a ludzi to nie dziwiło.

    pamiętam jak trenując karate zrobiłem sobie taką salę ćwiczeń i postawiłem makiwarę w stodole. Kiedy rankiem leciałem do stodoły trenować, a tata mówił, że chyba jestem chory ...przecież w polu tyle roboty (do której jako dziecko się nie paliłem ) i to tam powinienem "ćwiczyć". Ruszanie siana, kopanie w grządkach, obieranie jabłek, znoszenie zboża do spichlerza czy wyrzucanie śmierdzącego obornika (tak po polsku piszę ) ...nie spotkałem wyćwiczonego rolnika, który potrafi zrobić szpagat, czy przebiec kilka kilometrów ...o rzeźbie mięśni nie wspomnę. Opór środowiska jak u arniki i całkowity brak zrozumienia ...mimo wszystko trenowałem przez ładnych kilka lat. Udało się wtedy.

    Potem przez ponad 20 lat praktycznie zero sportu ...i tu nagle pojawia się ZUMBA.
    Kolorowa, roztańczona i bardzo spocona, ale też poprawiająca nastrój, dodająca energii ...oraz poprawiająca moją formę...

    nie wiem jak to się stało, że się w to wciągnąłem ...może kolejny raz potwierdziła się teoria, że do wszystkiego trzeba dorosnąć ...że wstając rankiem nie wiesz do końca co niesie dzień

    ...wiem jedno: dojrzałem do tego że mogę działać, a nie muszę ...a że mi się chce, to przede wszystkim zasługa moich najbliższych i wszystkich których spotkałem na mojej ZUMBOWEJ drodze

    nie przekombinowałem zbytnio?
    ...forever young...World is not enough...open your mind ... ZUMBA!

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •