Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 3 z 788 PierwszyPierwszy 123451353103503 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 7879

Temat: Ciąża- dziewięć miesięcy stwarzania świata.

  1. #21
    Cytat Napisał joje@ Zobacz post
    Nie zgadzam się! Protestuję teraz i protestowałam zaraz po porodzie! Trzeba o tym mówić! Mówmy, że to cholernie boli! Od takiego gadania- że to trwa chwilę, że się zapomina, że nie straszmy- w szpitalach mają taki a nie inny stosunek do porodu. Cierpimy strasznie, a reszta wzrusza ramionami i mówi, że każda musi przez to przejść. Jak ja przeżyłam, to czemu ty byś nie mogła? Bzdura To jest koszmarny ból i jestem jak najbardziej za uśnieżeniem tego cierpienia. A nade wszystko za zmianą naszej postawy wobec tych spraw.
    Joje,ja się przyznałam,że cholernie to boli,ale też nie można przyszłych mam nastawiać tak bardzo negatywnie,bo nie każdej z nas,na szczęście grożą takie męki.Dużo moich koleżanek dobrze wspomina ten moment,bo poszło im "jak z płatka".
    Ja,przy moim drugim dziecku,będąc już 14 dni po terminie, wylądowałam na patologii ciąży i wytrzymałam tam tylko jeden dzień...powód...URODZIŁAM,i choć rano przy badaniu tzw rozwarcie miałam na 1cm-to na pewno z powodu horrorów i koszmarów,jakim karmią się tam ciężarne dziewczyny wieczorem tego samego dnia zaczęła się akcja porodowa.Coś strasznego,jak wzajemnie się nakręcały,ja po tych opowieściach powoli też już nabierałam przekonania,że urodzić zdrowe dziecko to cud.
    Nie polecam więc też takiego nakręcania się w drugą stronę,że będzie źle i nie do wytrzymania.
    Po prostu nie popadajmy w skrajności.

    Też jestem jak najbardziej za uśmierzeniem bólu,jeśli tylko jest taka możliwość.
    Ostatnio edytowane przez konwalia ; 11-08-2011 o 19:07

  2. #22
    Właśnie staram się być pośrodku Każda skrajność jest zła.
    A jak było u Was, czy też jest, z wahaniami nastroju?

  3. #23
    Jeśli o mnie chodzi, to w ciąży często miałam wahania nastroju, ale to wina hormonów A po porodzie największym moim zmartwieniem był początkowy brak pokarmu (urodziłam przez cesarskie cięcie po 8 godzinach porodu o siłach natury), wylałam przez to wiele łez. Na szczęście mąż bardzo mnie wspierał, więc jakoś to przetrwaliśmy, a pokarm wkrótce się pojawił
    Będąc w ciąży starałam się myśleć pozytywnie o tym, co mnie czeka podczas porodu, wiedziałam, że będzie bolało, ale stwierdziłam, że "nie ja pierwsza i nie ostatnia", która przez to przejdzie-radykalnie zmieniłam zdanie, kiedy mijała 5-6 h porodu, ból był tak omdlewający, że myślałam, że umrę... Właśnie mija 7 miesięcy od tego czasu, a ja wiem, że nigdy nie zapomnę tego bólu i mimo że chcę mieć jeszcze kolejne dziecko, to nie wiem, czy to będzie w tym stuleciu

  4. #24

    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Cieszyn
    Postów
    310
    nie bierz tego do Siebie ale jak Krowa mówi o porodzie to mam dziwne skojarzenia... ale sory

  5. #25
    isabellka dziewczyny mają rację z tym bólem,boli i to czasem cholernie mnie przy drugim tak bolało że w pewnym momencie powiedziałam ze nie dam dłużej rady,trafiłam na fajne położne które kazały mi przec na stojąco cały poród trwał 3 godź.Ale z innej beczki niedawno miałam operacje barku i ten ból po operacji był taki że wolała bym rodzic nawet i 10 godzin,ból porodowy to pestka tak więc dasz radę i masz dobre nastawienie Co do karmienia piersią obie córcie wykarmiłam ta młodszą jeszcze karmię chodź już skończyła roczek ,dostaje piers zaraz po kąmpieli jakoś nie potrafie jej tego odzwyczaić,ale jeszcze tylko miesiąc a potem drastycznie ja odstawie bo już sił nie mam ,zleciałam z wagi a przytyc nie potrafię.Osobiście polecam karmieni wyłącznie piersią do 6 miesiąca przynajmniej,dziecko na pewno na tym sorzysta bo będzie zdrowsze.A dieta zasada jest prosta można jeśc wszystko co sie jadło w ciązy nowość wprowadzasz i czekasz 2 dni jak dziecko nic nie boli znaczy że możesz to jesc.

  6. #26
    Cytat Napisał konwalia Zobacz post
    Joje,ja się przyznałam,że cholernie to boli,ale też nie można przyszłych mam nastawiać tak bardzo negatywnie...
    Nie chodzi mi o nastawianie, ale o mówienie prawdy. Nie tylko przyszłym matkom, ale również wobec siebie- już rodzącącym. Bo mnie to strasznie załamało, że nikt mi nie powiedział! Mamy wiedzieć i się wspierać, a nie straszyć.

    isabellka- Słuchaj swojego wewnętrznego głosu i lekarza, a nie opowieści dziwnej treści, a wszystko bedzie dobrze

  7. #27
    Od lekarza to ja wiem tyle co mąż mi przetłumaczy. Na razie nie znam na tyle języka, żeby dobrze się porozumieć. Ale o to sie nie martwię. Wiem, że wszystko jest ok. Wiem, że poród może oznaczać kosmiczny ból i tak też się nastawiłam. Jak już wspominałam wolę się rozczarować pozytywnie a nie negatywnie. Może to dziwne ale nie boje się porodu. Wiem, że nie mam wyboru i jakoś tak się mi w głowie zakodowało, że nie płacze sie nad rzeczami na które nie mamy wpływu. Ale mimo tego nastawienia połogu boje się nadal. Chociaż już mniej A gdbyście miały wybór : naturalnie czy cesarka ?

  8. #28
    Cytat Napisał PHOTO-EXPERT Zobacz post
    nie bierz tego do Siebie ale jak Krowa mówi o porodzie to mam dziwne skojarzenia... ale sory
    A co, krowa nie rodzi To też ssak, nie rozumiem, jakie możesz tu mieć skojarzenia...Może się nimi podzielisz

    ---------- Post dodany o 13:15 ---------- Poprzedni post dodany o 13:08 ----------

    Cytat Napisał isabellka Zobacz post
    Od lekarza to ja wiem tyle co mąż mi przetłumaczy. Na razie nie znam na tyle języka, żeby dobrze się porozumieć. Ale o to sie nie martwię. Wiem, że wszystko jest ok. Wiem, że poród może oznaczać kosmiczny ból i tak też się nastawiłam. Jak już wspominałam wolę się rozczarować pozytywnie a nie negatywnie. Może to dziwne ale nie boje się porodu. Wiem, że nie mam wyboru i jakoś tak się mi w głowie zakodowało, że nie płacze sie nad rzeczami na które nie mamy wpływu. Ale mimo tego nastawienia połogu boje się nadal. Chociaż już mniej A gdbyście miały wybór : naturalnie czy cesarka ?

    Cesarka. Mimo różnych opinii u mnie nie sprawdziło się twierdzenie, że trudniej dojść do siebie - na drugi dzień wstaje się z łóżka. Oczywiście, jeśli któraś się użala nad sobą i jęczy, no to nie jest jej lekko. Przed porodem codziennie ćwiczyłam, więc to też przyczyniło się do szybszego powrotu do formy. trafiając na stół operacyjny byłam załamana, że nie dałam rady urodzić siłami natury (poród nie postępował, bo dziecko się źle ustawiło, wody były już zielone), ale jednocześnie czułam wielką ulgę, że wkrótce skończy się ten ból i zobaczę swoje maleństwo. Jestem zdania, że jeśli któraś kobieta wie, że na pewno będzie miała cesarkę, to nie ma się co bać bólu Oczywiście po operacji bardzo boli podbrzusze, ale przynajmniej można normalnie usiąść na tyłku, a nie na dętce od taczek, jak robiła moja znajoma
    Jeśli kiedyś będę jeszcze w ciąży, to bardzo chciałabym cesarkę.

  9. #29
    zadecydowanie siły natury po 2 godzinach wstałam i normalnie chodziłam, siedzieć też mogłam normalnie pomimo kilku szwów a nie zawsze nacinają więc i szwów nie ma a z cesarką różnie bywa poza tym nie chciała bym mieć wkłucia do kręgosłupa a jak pójdzie coś nie tak? mniejszy ból potem lepiej pocierpieć przed i w trakcie i mieć spokój niż potem i na dodatek nie możesz 2 dni się ruszać a tak po 2 godzinach już chodzisz sobie

  10. #30
    Cytat Napisał malgoska282 Zobacz post
    zadecydowanie siły natury po 2 godzinach wstałam i normalnie chodziłam, siedzieć też mogłam normalnie pomimo kilku szwów a nie zawsze nacinają więc i szwów nie ma a z cesarką różnie bywa poza tym nie chciała bym mieć wkłucia do kręgosłupa a jak pójdzie coś nie tak? mniejszy ból potem lepiej pocierpieć przed i w trakcie i mieć spokój niż potem i na dodatek nie możesz 2 dni się ruszać a tak po 2 godzinach już chodzisz sobie
    Nieprawda! Leżeć trzeba tylko parę godzin- urodziłam o 16, a rankiem następnego dnia już wstawałam i chodziłam. czasy, kiedy kobieta po cesarce musiała długo leżeć to już daleka przeszłość. I w moim przypadku wcale nie bolało mnie bardziej po cesarce - większy ból był podczas akcji porodowej.

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •