Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34

Temat: Model mężczyzny według mnie

  1. #1

    Model mężczyzny według mnie

    Kto jest prawdziwym mężczyzną? Jest, to taki gość, który mając wnuki dbał od młodości o swoje ciało. I będąc teraz w tym wieku, może w swym ciele robić wszystko to, co jego wnuki, a nawet lepiej. Może uprawiać wszelkie ekstremalne i kontaktowe sporty, nie spieprzać z placu w chwili zagrożenia, ze strony innych, jak również przeonaczyć koleżanki wnuków. I wyczyniając to wszystko nie mówi i nie odczuwa, że go gdzieś strzyknęło i coś go boli, a wbiegnięcie po schodach na dziesiąte piętro jest dla niego tyle, co wtedy, gdy miał piętnaście lat. Ale prawdziwy chop, jeszcze ma światły i świeży umysł, dzięki wnikliwej inteligencji rozróżnia, co jest niekorzystne dla duszy, gdy miłe dla ciała, a reszta tylko gra rolę mężczyzny. Nie każdy kto galoty nosi musi być chopem, pra?

    Jak trwoga, to do Boga.

    Zazieleniły się z wiosną poletka zagonów i ukwieciły klomby,
    dla przypływu kapuchy, na brukach wyrosły barowe ogródki,
    nie włoszczyzna, a piwem podlewane w nich wschodzą głąby,
    początkowo zalewające swych radości chwile i ukryte smutki,

    gdy dojrzeją ryk głosów ich roznosi się nocą późną po okolicy,
    zalęknieni za dnia, gdy my błogo śpimy, nikogo już się nie boją,
    zdarza się, iż niczym puszcz zahuczy podchmielony głos samicy,
    w zaczepności zuchwali są, gdy liczebność grupy, jest ich zbroją,

    me ciało niczym karty historii dawnych bójek liczne nosi znaki,
    nie zaczepiałem, a ktoś popatrzył inaczej, byłem sprowokowany,
    i osiłkom starałem się pokazać w ich słabości, gdzie zimują raki,
    a moją zasadą główną było, nie krzywdź, gdy nie jesteś dotykany.

    W zadumie ulicą sobie szedłem, mijając zgraję szalikowych kiboli,
    jeden nie chcąc by go usłyszeć, z cicha rzucił; co się gapisz chamie,
    epitetami obrzucanego, takim dotknięciem, fałszywe ego nieźle boli,
    i to jego szczęście, iż nie miałem narzędzia przedłużającego ramie,

    lecz szczęście to moje, że pomyślałem; do kogoś innego się to tyczy,
    kiedy minęli mnie, rozglądnąwszy się spostrzegłem, że jestem sam,
    tych siejących zagrożenie synów psich, już nie utrzyma na smyczy,
    dobrze, że za obstawę czuwające nade mną opiekuńcze duchy mam,

    mam pamięć swych przeżyć, z pewnością w chodnik by mnie wdeptali,
    nastała taka epoka, iż niesforne chamy innych za chamów rozpoznają,
    przy tych strukturach rządu, naprawy stanu rzeczy nie widzę w oddali,
    gdy nieokrzesane chamy utrwalone demokracją zieleni światła mają,

    z malejącą ilością członków grupy, duch odwagi kurczy się zatrważająco,
    wobec tego jestem święcie przekonany, że połknąłbym sam ze dwa rydze,
    ale przy tak wielkim wysypie prawdziwków, człowiekowi robi się gorąco,
    nie zareagowałem na zaczepkę w czasie, to choć poniewczasie wyszydzę,

    święte Pisma powiadają, iż Bóg jest z tymi, którzy zebrali się w imię Boga,
    na bazie rozprzężenia powstała subkultura, ona nie ustąpi z drogi nikomu,
    gdy stadnie występuje, nie Bóg, lecz w zagrożeniu rodzi się w nas trwoga,
    tedy nie jest bezpieczne pielesze domów, zatem zapraszam do Jego Domu.

  2. #2
    Eeee... cóż rzec... noooo.... pieknie, pięknie....
    No ale o co k... chodzi
    Najfajniejsze wyłapałem! "...przeonaczyć koleżanki wnuków..." No! Zuch dziadek!

  3. #3
    Jak o co chodzi? Być mężczyzną, aż do zapakowania w kufer. Ale na ciebie patrząc,to wszystko przed tobą, tylko nie spi....l tego, a będziesz zaje.......ym upom.

  4. #4
    ...jak również przeonaczyć koleżanki wnuków...No mnie to niestety bardziej podchodzi po pedofilię ,na pewno nie nazwałabym takiego gościa ideałem mężczyzny...jacagat chyba trochę za bardzo się zagalopowałeś w swoich marzeniach

  5. #5
    Konwalia mylisz się, twoje dwanasie przykazań jakoś mnie nie obowiązuja w żadnym przypadku. Pedofil dobiera sie do dzieci, a ja o dzieciach przecież nie mówię, ale miło, że oceniasz mnie na jakieś lat eści. Żebyś miał jasność; jestem wegetarianinem, weganinem, uprawiam jogę. Możesz ze mną się spotkać w zimie na stoku - snowboard, a w lecie nad wodą - surfing. Wklejam dla ciebie lekturę z moich wojaży.


    Filigranowy twardziel

    Słońce stało w zenicie, ani jednej chmurki. Niebo aż granatowe, niczym zatokowy wiał stały wiatr o sile czwórki w skali Beauforta. Wprost wymarzona pogoda na windsurfing, ale ja byłem daleki od takiego pragnienia. Kolega przysposobiony przeze mnie i zarażony taką zabawą, miał jeszcze za mało doświadczenia, ale bluesa już czuł na walory surfingowego powiewu. Miał on wielkie napalenie na pływanie, toteż zawitał do mnie i niewiele wkładając wysiłku, skaperował mnie do wodnej zabawy w ekstremalnie pogodowych warunkach. Niczym dwóch szaleńców opuściliśmy na linie deski z balkonu czwartego piętra. Wrzuciliśmy je na dach Rovera z osprzętowaniem, i w drogę, by poszaleć z mroźnym wiatrem. Ubrany kompletnie od stóp do głów w neoprenową piankę fruwałem w ślizgach od cypla do cypla przeciwległych brzegów. Piotruś wyposażywszy ciało jedynie w kombinezon, na bosaka, bez kaptura, rękawic i znikomej techniki, walcząc z silnym wiatrem, ponawiał próby postawienia żagla. Brak umiejętności niweczył te próby i powodował tylko to, iż niebezpiecznie oddalał się coraz bardziej od brzegu.
    Ja okutany, nie odczuwałem przenikliwego chłodu, wręcz było mi nader gorąco. Postrzegając nieszczególną sytuację siedzącego po turecku na desce kolegi i jego próby usilnego dopagajowania dłońmi ku brzegowi, zmieniłem dotychczasowy kurs. Jednym halsem podpłynąłem do niego, zaproponowałem by schwycił się rufy mej deski to podholuję go do brzegu. Minę on miał nietęgą, a wszystkie jego nieosłonięte części ciała odznaczały się kolorem jesiennego wrzosu. Moją propozycję pominął wymownym milczeniem i mógłbym rzec, że twarz jego obrazowała wobec mnie nienawiść. Syty nie zrozumie głodnego, toteż by się nie narzucać odpłynąłem na swój dawny kurs. Cieszyłem się ze wspaniałego dmuchania wiatru, cech którego była pozbawiona letnia pora. Wprost unosiłem się ponad sfalowaną powierzchnią wody, pozostawiając za sobą spienioną bruzdę kilwatera. Pływając, czułem jednak wewnętrzny niepokój o kolegę. Zatem, by uspokoić swój umysł jego bezpiecznym już anem sza i m do plaży, po kilku przepłynięciach, obróciłem głowę w kierunku, w którym się on moczył,. Mała chwilka dekoncentracji, a drgnienie bomu spowodowało zwiększone wyostrzenie żagla. Przeleciałem ponad żaglem jak pingwin, lot swój kończąc w toniach lodowatej wody. Odczucie moje było takie, jak gdybym wpadł we wrzątek. Woda wlała się pod piankę, a dotychczas rozpalona energią twarz i całe ciało dostało szoku termicznego. Mój oddech został zdławiony, ale na deskę wyskoczyłem z wody jeszcze szybciej niż z niej byłem katapultowany. Postawiłem żagiel, łapiąc wiatr podostrzyłem i już płynąłem dalej. Zziębnięte dłonie wysuwały się z przymarzających do bomu zamokniętych rękawic. Dłonie trzymały teraz bom z wielkim wysiłkiem, a ziąb stawał się natrętnie niewypowiedziany. Z myślą o rozgrzaniu ciała przepłynąłem jeszcze ze cztery długości akwenu, lecz ono nie chciało się już rozpalić. Dopłynąwszy do brzegu, w biegu zapakowałem deskę na bagażnik, tępa nie zwalniając, sklarowałem pędnik, nie zdejmując piankowego uniformu, wskoczyłem do nagrzanego auta. Kolega w nim już siedzący, nie przejawiał nawet najmniejszego przemarznięcia. Na drugi dzień po surfowaniu spadł pierwszy śnieg. Sezon surfingowy był zamknięty, a moje ciało odreagowało tę eskapadę ciężką dwutygodniową chorobą, a doglądający mnie kumpel, cieszył się dobrym samopoczuciem i zdrowiem.
    Ostatnio edytowane przez jacagat ; 27-04-2014 o 20:27 Powód: usunięcie zdublowania

  6. #6
    kwantq
    Guest

  7. #7
    Cytat Napisał jacagat Zobacz post
    Jest, to taki gość, który mając wnuki dbał od młodości o swoje ciało.
    Zawsze mi się wydawało, że jeszcze się taki nie urodził co już w młodości se wnuki spłodził

  8. #8
    M53
    Guest
    Coś za bardzo przereklamowany ten "wzorzec opisowy"

    Nie dla mnie- ja mam naprawdę równego męża, prawdziwego mężczyznę, którego nie trzeba opisywać w sposób przesadnie rozbudowany i nie traci na tym żadnych męskich walorów zarówno w charakterze, wyglądzie jak i w zachowaniu.

  9. #9
    Mężuś może być równy, ale lepiej, gdyby był niewzruszenie soprawny i pozostał bez wyokrągleń równy.

    Trzeba mieć czym

    A gdy nie ma czym, to kicha,
    na karku latek z hakiem kopa,
    to i ma czym się upa chwalić,
    gdy muskulatura zdobi chopa,
    o tężyznę, zdrowie ma dbałość,
    wy lata jego osiągniecie młodzi,
    czym zdołacie się wtedy chwalić,
    kiedy w młodości lubisz się żalić,
    w jego ślady pójść nie zaszkodzi,
    na starość pozostaniecie młodzi.

    - - - Dopisano - - -

    Lubię prowokować

    Zaczepka prowokacją bywa do odzewu,
    więc pisaniem w dyskusję wciągać chcę,
    lecz z nikąd nie dostrzegam oddźwięku,
    śmiałkowie pływają, ale tylko pod wodą,
    usta zamknięte z obawy zachłyśnięcia?
    z płycizn na głębokie wody zapraszam,
    czyżbyście węszyli z mej strony obrazy?
    w ripoście bezmyślnie nie znieważajcie,
    bo sztuką nie jest dla gadania gadanie,
    a i milczenie nie wróży nic kiedy pytam,
    choć milczenie srebrem, a mowa złotem.
    7 maja 2014
    Ostatnio edytowane przez jacagat ; 07-05-2014 o 15:35

  10. #10
    Lubię prowokować

    Zaczepka prowokacją bywa do odzewu,
    więc pisaniem w dyskusję wciągać chcę,
    lecz z nikąd nie dostrzegam oddźwięku,
    śmiałkowie pływają, ale tylko pod wodą,
    usta zamknięte z obawy zachłyśnięcia?
    z płycizn na głębokie wody zapraszam,
    czyżbyście węszyli z mej strony obrazy?
    w ripoście bezmyślnie nie znieważajcie,
    bo sztuką nie jest dla gadania gadanie,
    a i milczenie nie wróży nic kiedy pytam,
    choć milczenie srebrem, a mowa złotem.
    ]
    tuż to wstęp do wejścia na forum powinien być
    "Ludzie sadzą pogardę czekając na szacunek Ale jak siejesz trawę nie licz, że wyrosną róże"

    Niby miasto a świnie luzem chodzą !

    A to też czerwony !

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •