Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy ... 234
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 40

Temat: Faceci - syfiarze??

  1. #31
    A ja się kąpię 2 razy dziennie... czasem nawet 3 jak trzeba. I sprzątam po sobie... jestem facetem, dziwne?
    "Wymagajcie od siebie, nawet gdy inni od Was nie wymagają..." JPII

  2. #32
    Nie dziwne tylko normalne. Dziwne jest to, że ludzie żyją w syfie, kąpią się raz w tygodniu i im to nie przeszkadza. A fe
    Normalny facet (i kobieta także) dba o higienę swoją i najbliższego otoczenia. Szkoda, ze nie każdy jest taki.

  3. #33
    Ja tam wolę być w miarę czysty I porządek w pokoju musi być!

  4. #34
    Szczeze to mi sie wydaje , ze kobiety to sa syfiary Wczoraj wsiadłem do samochodu mojej tesciowej o rany , nowe auto ledwo 5 miesiecy a brud jakich malo to ja co tydzien jestem na myjni nawet w okresie zimowym , potem w garazu kosmetyka Ja nie naleze do syfiarzy jesli mam brudno trudno trzeba wziac sprzet i posprzatac mieszkanie no dobra trafiaja mi sie slabsze dni ale nienawidze mieszkac w brudzie .

  5. #35
    Brudas to brudas, takim mowimy NIE Ale fakt pozostaje faktem, ze nie ma co szufladkowac facetów. Bo znam dziewczyne (oby tylko sie nie dolala ze to ja pisze), ktora w samochodzie nie dosc ze syf, papierki, wiadro popiełów z papierosów wysniesc by szlo z niego, to jeszcze jak po takiej przejazdzce wchodzisz do jej pokoju to sie odechciewa szukac pierscionka zareczynowego

  6. #36

    Dołączył
    May 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Priv gabinet OX-Beskidy!!
    Postów
    521
    Wpisów
    11
    Temat tematem ale coś odwróce w nim-wynajmowałem parę latek temu pokój jeden z wielu,mieszkała właśnie tam pewna umalowana dziewczyna której imienia nie przytoczę z przyczyn oczywistych-smród jaki miała w pokoju od ubrań itp całkowicie zmienił mi jej obraz..Z ręką na sercu muszę przyznać że ta "zadbana" kobitka miała taki czad w tym pokoju.....większego u nikogo nie wyczułem

  7. #37
    hehe to mi przypomniało, jak mój maż (z moją pomocą) zauważył, że im bardziej wymalowana i lalkowata paniusia, tym ma bardziej zaniedbane... pięty. Serio się sprawdza...

  8. #38
    Avatar wisiketa
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    na ulicy ślepej
    Postów
    6,865
    Wpisów
    1
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  9. #39
    Skądś to znam, mam kumpla, który w kuchni pomiędzy garami może mież dokumenty, gdzie się rozbiera tam rzuca ciuch, bajzel, że nie pytaj, w zlewie, jak u ciebie. Tego opisać się nie da, to trzebaby zobaczyć, ale. Robiłem mu wszędzie obciach wśród znajomych mówiąc o jego porządkach. Do domu nikogo nie zapraszał i zawsze mówił, że sprzątał, ale nie dokońca. Trochę się to zmienia mniejszy burdel niż kiedyś, no i nawet panienkom pozwala wejść.
    Aaa, będąc u niego wczoraj, gdy zobaczyłem dywan zaproponowałem go podzielić na rabatki, wodą pokropić zasiać żeżuchę i jeszcze jakieś tam zielone, co nie potrzebują głębokiej gleby, a że jest wegetarianinem, będzie miał zielone na kanapki. Zawsze dbał o ten dywan, nie pozwalał na niego wchodzić w butach, chociaż zawsze był on dobru pod uprawę zieleniny.
    Ostatnio edytowane przez jacagat ; 08-05-2014 o 15:01

  10. #40
    Od lat z tym kumplem kręcimy razem lody. Jego bajzel mnie przerażał. W pewnym czasie wyprowadzała się ode mnie ta idealna lipsta, spytała co może sobie zabrać. Tyle czasu byliśmy razem, a że nie jestem materialistą, zatem powiedziałem; weź co chcesz, abyś mi zostawiła fotel, bo na czymś muszę siedzieć przecież. Co prawda wszystko było moje. Jako luzak miałem zaległości w płatnościach za mieszkanie, prąd, gaz i nie tylko. W nocy jak u hrabiego, książki czytałem przy kandelabrach, dobrze, że nie musiałem palić ogniska, by ugotować coś do żarcia. No i dziołcha się wyniosła, Przychodza do dom, a w antereju ino po staremu, w pokoju ino fotel i dywan mi zostawiła, w drugim mogłem zainstalować, co żech chcioł. Byłech rod, co żech się pozbył gratów. Właśnie wtedy po jej wyprowadzce około północy, idąc ze spaceru wpadł do mnie inny kolo, który od dwóch lat siedzi w wariatkowie pod dozorem, za rzucenie się i okaleczenie fatra nożem. Gdy zobaczył moją pustelnię, rzekł z entuzjazmem niepohamowanym; ale zajebiście. Pod względem wyglądu ładu i porządku w chałupie miałem ipi. Cieszyła mnie ta pustka w domu, ale z czasem zacząłem ją zapełniać różnymi sprzętami. Z dużego pokoju zrobiło się nagrań studio rockmena., w drugim pokoju magazynio. Prześladowałem kolegę za jego bajzel, dzisiaj gdy Piotruś do mnie wpada i strofuje mnie za nieład, stwierdzam; mi to nie przeszkadza, zobacz to jest Piotrusiowo wielkie, jego przerosłem. Jednak ostatnio, gdy w odwiedziny wpadła panienka, powiedziała; ale fajnie. Cóż, artyści tak mają i dobrze,że robaki nie łażą.

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •