Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 1 z 23 12311 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 227

Temat: Spotkanie po latach z PIERWSZĄ MIŁOSCIĄ...

  1. #1

    Dołączył
    Jan 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Widzisz ten dom? To nie ten :P
    Postów
    1,432

    Spotkanie po latach z PIERWSZĄ MIŁOSCIĄ...

    jest tak - ja, po kilku latach małzeństwa, trójka dzieci, życie płynie...i nagle na jednym z portali odzywa się On...moja dawna miłość...PIERWSZA MIŁOŚĆ...też ma rodzinę, dzieci..I rzuca hasło - spotkajmy się...
    A jak ta nastolatka...bo i chciałabym, i boję się bo rozmowa w realu to już inna bajka...
    Co wy robicie w takich sytuacjach? Nie boicie się że to coś zmieni w was, ze...stara miłość nie rdzewieje?

  2. #2
    Moja stara miłość, to mój mąż... więc mam problem...

    dlaczego to takie niesprawiedliwe







  3. #3
    krilady.
    Guest
    Cytat Napisał grabowska Zobacz post
    I rzuca hasło - spotkajmy się...
    Je, je, je.......bla, bla, bla....... Jak dla mnie takiemu facetowi chodzi tylko o jedno. I może nawet nie o seks, ale o przygodę. Nudzi mu się, biorą go wspominki, szuka emocji.... Może mu brakuje potwierdzenia, że nadal jest atrakcyjny i szuka tego w starych znajomościach, no wiesz, że zawsze jest tam jakaś laska, której on się podoba. Jak dla mnie przez niego przemawia jego ego - szuka zaspokojenia i potwierdzenia swojej atrakcyjności.

    Jeśli masz udane małżeństwo to lepiej tutaj skierować swoje myśli

    Ale chyba poszłabym się spotkać, tyle, że wszystko co mówi brałabym z przymrużeniem oka, a nawet z taką podejrzliwością, jakich sztuczek wobec mnie użyje.... A są to czasem bardzo proste i tandetne mechanizmy...
    Ostatnio edytowane przez krilady. ; 16-02-2012 o 13:51

  4. #4
    Avatar Iwi
    Dołączył
    Aug 2011
    Płeć
    Mieszka w
    chata za wsią....pod lasem
    Postów
    8,877
    Wpisów
    40
    No nie wiem.....pewnie gdzieś w środku poczułabym dreszczyk emocji.....ale na spotkanie raczej bym się nie wybrała. Bo taka konfrontacja może mocno rozczarować, po co psuć sobie miłe wspomnienia...

    Kurcze, choć tak naprawdę bardzo by mnie kusiło znowu się zobaczyć
    Ostatnio edytowane przez Iwi ; 16-02-2012 o 14:05

  5. #5
    To idź, wygrzmoci i po sprawie.

  6. #6

    Dołączył
    Jan 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Widzisz ten dom? To nie ten :P
    Postów
    1,432
    Toć i mnie strasznie kusi by go zobaczyć choć mam takie obawy jak KRILADY...Ale z drugiej strony...ja także mogłabym znaleźć potwierdzenie ze jeszcze komus się podobam i poczuć się jak na randce
    Ech, ten kij ma dwa końce..

  7. #7
    Najlepiej zapytaj męża o zdanie.....

  8. #8
    Najlepiej zapytaj męża o zdanie.....
    i poproś żeby zawiózł cię do tej restauracji czy gdzie się tam umówicie a rano przyjechał po ciebie do hotelu.....

  9. #9
    Idź z mężem i dziećmi
    "Czy rozumiesz teraz, czym jest neutralność, która tak cię porusza? Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść."

  10. #10

    Dołączył
    Jan 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Widzisz ten dom? To nie ten :P
    Postów
    1,432
    Rozumiem ze same wygłodniałe samce widzą tu tylko podtekst erotyczny...każdy mierzy swoją miarą

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •