Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 1 z 10 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 94

Temat: Polska a Unia Europejska

  1. #1

    Polska a Unia Europejska

    Obserwując „rozwój” naszej gospodarki w okresie przynależności do Unii Europejskiej, należało by się zastanowić nad nieodzownością pozostawania Polski w tym dziwacznym związku. Czy więcej mamy z tego tytułu strat czy pożytku?...

    http://boniajaga.cba.pl/?p=251

  2. #2
    Nic nie wskazuje na to, że mielibyśmy podzielić los Hiszpanii, Irlandii, a tym bardziej Grecji. Ten "dziwny związek", przyniósł sporo w naszą gospodarkę i historię.
    Proszę się zastanowić, czy gdyby nie dotacje dla firm i innych form tj. remonty, rewitalizacje, itd. czy mielibyśmy szansę na wzrost PKB? Owszem, jest to po części- jeśli nie głownie- zasługa EURO, ale czy organizowalibyśmy EURO nie będąc w Unii?

    Wiem, że jedno nie jest zależne od drugiego, ale nie można też tego wykluczyć.


    Z każdym postem na blogu, bliżej do prawej strony politycznej sceny.
    www.eprzyjaciel.wordpress.com
    http://www.facebook.com/Eprzyjaciel
    http://www.forum.ox.pl/image.php?type=sigpic&userid=40360&dateline=133219  7296

    Wkrótce znów zacznę pisać, ale czy warto?

  3. #3
    Avatar Iwi
    Dołączył
    Aug 2011
    Płeć
    Mieszka w
    chata za wsią....pod lasem
    Postów
    8,877
    Wpisów
    40
    A ja mam pozytywne odczucia, przynajmniej jeśli chodzi o moje "podwórko" i budżet domowy.
    Ze środków Unii Europejskiej finansowane są zajęcia dodatkowe w przedszkolu do którego uczęszczają moje dzieci, także co miesiąc zostaje mi w kieszeni prawie dwie stówki. Dlatego ja nie liczę strat.....i ten związek mi odpowiada, choć może to się wydać komuś krótkowzroczne...

  4. #4
    Cytat Napisał Eprzyjaciel Zobacz post
    Ten "dziwny związek", przyniósł sporo w naszą gospodarkę i historię.
    A dokładnie to co?
    Jeśli chodzi o wzrost PKB to od 1996 jest mniej więcej stały. Od wstąpienia do Unii w 2004 PKB rośnie podobnym tempem, za to dług zagraniczny wyraźnie przyspieszył.
    Dotacje unijne to część kasy na daną inwestycję, żeby sfinansować resztę, firmy i inne podmioty biorą kredyty. W ten sposób zadłużają się między innymi samorządy budując to lub tamto. Obecnie mamy jako kraj 15x tyle długu co było za Gierka i to jest dług, który będzie trzeba spłacić z odsetkami.
    Wychodzi na łeb po 20 tysięcy + odsetki. Mnie średnio stać ale może inni dają radę

  5. #5
    Z tego co napisałeś wynika, że lepiej zapłacić 100% kwoty, np. za remont drogi, niż tylko 75%?
    http://www.google.pl/publicdata/expl...e&q=pkb+wykres
    Musisz przyznać, że trochę wzrosło
    Ostatnio edytowane przez Eprzyjaciel ; 02-05-2012 o 18:24
    www.eprzyjaciel.wordpress.com
    http://www.facebook.com/Eprzyjaciel
    http://www.forum.ox.pl/image.php?type=sigpic&userid=40360&dateline=133219  7296

    Wkrótce znów zacznę pisać, ale czy warto?

  6. #6
    Cytat Napisał Eprzyjaciel Zobacz post
    Z tego co napisałeś wynika, że lepiej zapłacić 100% kwoty, np. za remont drogi, niż tylko 75%?

    Musisz przyznać, że trochę wzrosło
    Unia finansuje tam coś koło 60 % inwestycji. Musimy więc dopłacić te 40%. Ponieważ musimy wziąć kredyt więc będziemy spłacać jeszcze odsetki. Powiedzmy, że odsetek będzie połowa z tych 40%.
    Mamy inwestycję na 400 tys., nasz wkład wyniesie 160tys. +80tys. odsetek. Unia dopłaci nam 240tys., my będziemy musieli zwrócić bankowi 240tys.

    To jest realny przykład bo jest to koszt budowy domu jednorodzinnego i kupna działki pod niego.
    Zarabiamy 1500 zł. na rękę a jednak budujemy bo nam unia daje te 60%.
    Jak długo będziemy spłacać ten kredyt i jakie wyrzeczenia ponosić? W takiej sytuacji jest teraz Polska, niestety.

    W latach 2002-2004 też był jakiś tam wzrost a wtedy nie było kasy z unii. Jak udowodnić, że unia miała wpływ na wzrost w dalszych latach?
    Ten dołek koło 2008 świadczy o tym, że ten wzrost jakiś taki mało stabilny jest.

  7. #7
    Trudno być stabilnym w obliczu międzynarodowego kryzysu ekonomicznego.

    Wychodzi na to, że za 240 tysięcy złotych, mieszkasz w domu wartym 400tyś.

    Zmusza Cie ktoś do zaciągania kredytu?
    www.eprzyjaciel.wordpress.com
    http://www.facebook.com/Eprzyjaciel
    http://www.forum.ox.pl/image.php?type=sigpic&userid=40360&dateline=133219  7296

    Wkrótce znów zacznę pisać, ale czy warto?

  8. #8
    Cytat Napisał Eprzyjaciel Zobacz post
    Trudno być stabilnym w obliczu międzynarodowego kryzysu ekonomicznego.

    Wychodzi na to, że za 240 tysięcy złotych, mieszkasz w domu wartym 400tyś.

    Zmusza Cie ktoś do zaciągania kredytu?
    Nikt mnie nie zmusza ale jak zarabiam 1500 zł. to nie mam pieniędzy. Skąd mam wziąć te 240tys.? Powinienem w takim wypadku budować dom z dotacją unijną?

    Kryzys wywołał spadek PKB ale nie wiadomo czy jego wcześniejszy wzrost miał związek ze wstąpieniem do unii.

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2011
    Płeć
    Mieszka w
    twojej wyobraźni
    Postów
    2,534
    Wpisów
    4
    Wzrost gospodarczy może i przyspieszył po wejściu do Unii ale to akurat zupełnie normalne skoro Unia pompuje kasę w naszą gospodarkę. Nie zmienia to faktu, że i bez Unii Europejskiej nasz nasza gospodarka stale się rozwijała. Osobiście uważam, że lepiej rozwijać się wolniej ale własnymi siłami, niż nabrać tempa kosztem cudzej kasy dlaczego?...

    Cytat Napisał Eprzyjaciel Zobacz post
    Wychodzi na to, że za 240 tysięcy złotych, mieszkasz w domu wartym 400tyś.
    Zauważ tylko, że nic nie ma za darmo i te 160 tysięcy złotych ktoś musiał dołożyć na twój piękny domek a tym samym stałeś się zależny finansowo od kogoś innego i przy pierwszym lepszym konflikcie ten ktoś może zażądać zwrotu tych 160 tysięcy zł i co wtedy?. Korzystniej wybudować mniejszy domek, lub budować go dłużej ale za swoje, niż prosić kogokolwiek aby częściowo sfinansował wypasioną chatę i narażać się na zależność finansową. Dlaczego o tym piszę? ano dlatego, że:...

    Przystępując do Unii Europejskiej staliśmy się częścią (jednym województwem) wielkiego Państwa o nazwie Unia Europejska i co najgorsze już zgodziliśmy się na to aby unijne prawo było ponad naszym prawem, aby Unia za pomocą dyrektyw miała prawo dyktować nam co mamy robić w naszym kraju i egzekwować stosowanie tych dyrektyw, wtrącać się w wyroki naszych sądów itp itd. Oczywiście wszystko w celu osiągnięcia wspólnych celów gospodarczych i tylko i wyłącznie w ramach kompetencji nadanych odpowiednimi traktatami, które nie naruszają suwerenności Państw członkowskich, na razie... bo co to za problem przeforsowywać powolutku co raz to nowsze traktaty rozszerzające kompetencje Unii i ograniczające suwerenność Państw Członkowskich!.

    Można oczywiście powiedzieć ja wysiadam i wystąpić z Unii w dowolnym momencie... można?...tak! z tym, że chociaż nigdzie nie ma o tym mowy to może się okazać, że będzie wiązało się to z koniecznością zwrotu wpompowanych przez Unię pieniędzy a to może być bariera nie do przeskoczenia (chyba nie sądzisz , że Unia pompuje w nas tyle kasy po to abyśmy potem sobie poszli swoją drogą i powiedzieli Unii, że mamy ją w dupie).

    Jeżeli ktoś nie wierzy w moją teorię Państwa o nazwie Unia Europejska to proponuję poczytać Traktat o Unii Europejskiej a szczególnie:

    art. 14, gdzie pisze, że: "Parlament Europejski pełni, wspólnie z Radą, funkcje prawodawczą i budżetową" - co jak nic pasuje do władzy ustawodawczej

    art. 17, gdzie pisze, że: Komisja Europejska czuwa nad stosowaniem Traktatów i środków przyjmowanych przez instytucje na ich podstawie. Nadzoruje stosowanie prawa Unii. - co jak nic pasuje do władzy wykonawczej

    art. 19, gdzie pisze, że " Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej obejmuje Trybunał Sprawiedliwości, Sąd i sądy wyspecjalizowane. Zapewnia on poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów." - co jak nic pasuje do władzy sądowniczej

    Teraz wystarczy przypomnieć sobie z WOS-u na poziomie szkoły podstawowej co to jest tzw. Trójpodział Władzy, do tego dodać fakt, że każdy z nas jest obywatelem Unii Europejskiej (art. 20 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej) a sama Unia może po za swoimi granicami podpisywać wszelkie umowy z innymi krajami (art. 209 p. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej) i wszystko jasne.

    Generalnie od momentu wejścia do Unii Europejskiej jest super, Unia się nie szczypie, Unia daje, PKB rośnie, firmy zgarniają dotacje, samorządy zgarniają dotację, pytanie tylko jakim kosztem?... tak za nic?... zupełnie za darmo?.

    Pozdr

    ---------- Post dodany o 22:28 ---------- Poprzedni post dodany o 21:56 ----------

    Moim zdaniem jest tylko kwestią czasu moment w którym Unia Europejska z Wspólnoty udającej po cichu państwo zmieni się z pełnoprawne Państwo. Tak przy okazji przytoczę jeszcze jeden zastanawiający fragment art. 20 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej:

    2. Obywatele Unii korzystają z praw i podlegają obowiązkom przewidzianym w Traktatach. Mają między innymi prawo do:
    a) swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium Państw Członkowskich;
    b) głosowania i kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach lokalnych w Państwie Członkowskim, w którym mają miejsce zamieszkania, na takich samych warunkach jak obywatele tego Państwa
    Albo ja źle rozumiem albo oznacza to nic innego jak to, że taki Niemiec, który nie ma obywatelstwa Polskiego ale mieszka w Polsce może startować w wyborach do Sejmu, co jest sprzeczne z Polskim prawem, które mówi jasno, że aby kandydować w wyborach parlamentarnych należy mieć obywatelstwo Polskie. Czyżby wynikało to z tego, że obywatelstwo Polskie jest już nieistotne bo i tak wszyscy jesteśmy już obywatelami jednego wielkiego kraju, który nazywa się UE?.
    Ostatnio edytowane przez Krisgw ; 02-05-2012 o 22:57

  10. #10
    Krisgw, prawie całkowicie się z Tobą zgadzam, bo już nie jesteśmy suwerennym państwem, tylko biednym powiatem Unii. Mało tego to nie wiele osób zdaje sobie sprawę, że pieniądze, które nam dają na dotacje oddajemy z nawiązką w innej formie. Czy ktoś kiedyś komuś dał coś za darmo? Może w rodzinie się to zdarza ale w polityce na pewno NIE. Jeżeli dostajemy na coś pieniądze ( ładnie się nazywa - bezzwrotna dotacja ) to nasz budżet musi wpłacić do Unii te pieniądze w innej formie (np. zwolnienie z podatku zagranicznych koncernów działających w Polsce na wiele lat) a tym samym obciąża to kieszeń nas wszystkich. Ograniczyli nam bezpośredni eksport bo mogło by się okazać, że nasz towar jest lepszy i tańszy więc Unia musi na tym łapę trzymać. Wpuścili nas do siebie jako tanią siłę roboczą bo się przekonali, że Polak potrafi pracować a ponieważ jest bardziej cywilizowany niż Bułgar, Rumun czy jakiś uciekinier z Afryki to i mniejszy kłopot. Moi drodzy przejrzyjcie w końcu na oczy, bo za chwilę się obudzicie z ręka w nocniku a do tego Wam każą obowiązkowo po niemiecku szprechać albo zamiast Dzień Dobry usłyszycie w kluszczanym: To work fuck!
    Ostatnio edytowane przez BoniaJaga ; 03-05-2012 o 06:13

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •