Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 40

Temat: Techniki sprzedaży - omamianie klientów

  1. #21
    ja jak mam iść ze swoją do sklepu to mnie szlag trafia,jak to baba,godzinami mogłaby łazić między półkami i oglądać a ja w tym czasie dostaję białej gorączki,ja poprostu wchodzę do sklepu,od razu kieruję się do działu gdzie interesują mnie odpowiednie produkty,wkładam do koszyka to co potrzebuję i idę do kasy,nawet jeśli dookoła rozdawaliby jakieś inne produkty za darmo to jeśli ich nie potrzebuję to bym ich nie wziął....

  2. #22
    krilady.
    Guest
    Cytat Napisał Krisgw Zobacz post
    A ciekawe która z was zastanawiała się dlaczego na stacji paliw to co najważniejsze, czyli kasa, zawsze jest na samym końcu i trzeba przedrzeć się przez całą masę półek aby dotrzeć do kasy?... a dlaczego w supermarkecie zazwyczaj stoisko z pieczywem jest na samiuśkim końcu hali?...
    Hehe, ja wiem Ale na mnie to nie robi wrażenia, chyba, że mam ochotę sobie pooglądać różne rzeczy to wtedy łażę, a tak kartka i konkrety

    ---------- Post dodany o 12:51 ---------- Poprzedni post dodany o 12:44 ----------

    Cytat Napisał Krisgw Zobacz post
    To zapytaj się sama siebie po co ci tak kartka na zakupach.... być może znajdziesz odpowiedź na powyższe pytanie
    Ta kartka dla mnie, bo ja lubię mieć wszystko poukładane i wiem, że niczego nie zapomnę

  3. #23
    Avatar jan_122
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Cieszyn
    Postów
    2,652
    Wpisów
    2
    [QUOTE......Ta kartka dla mnie, bo ja lubię mieć wszystko poukładane i wiem, że niczego nie zapomnę [/QUOTE]


    Moja mi też zawsze daje kartkę na zakupy bym czegoś nie zapomniał. Jak już wrócę obładowany jak juczny osioł z zakupami to dostaję następną kartkę......ale czerwoną za to, że dodatkowo kupiłem pól litra i pięć piw.


    ....znów jak muszę iść z ukochaną żoneczką do Kafloka to tak samo jak cezark dostaję białej gorączki. Wszystkie towary (nawet te niechciane) muszą być wyoglądane i wymacane. Po drodze wstąpi do Rańdy pooglądać kwiatki i najważniejsze..... do sklepu z obuwiem ( przy wejściu głównym) "pomacać" wszystkie buty (z wyjątkiem męskich) choć w domu ma ich więcej niż znajduje się w tym sklepie.
    Makabra! chyba się kiedyś poderrrrznę.

  4. #24
    jan Tyś je dobry!

  5. #25
    Cytat Napisał Krisgw Zobacz post
    A filmik obejrzały?...
    Niooo... Ale w sumie niczego nowego się z niego nie dowiedziałam . I trochę naciągane, że facet jak nie znajdzie danego szamponu, to nic nie kupi. Są przecież telefony! Ale ogólnie zgoda .

  6. #26
    Cytat Napisał jan_122 Zobacz post
    [QUOTE......

    i najważniejsze..... do sklepu z obuwiem ( przy wejściu głównym) "pomacać" wszystkie buty (z wyjątkiem męskich) choć w domu ma ich więcej niż znajduje się w tym sklepie.
    oj tam, tyle z życia mamy....


  7. #27
    Zgodnie z obietnicą z tematu o grzybku tybetańskim, wrzucam materiały szkoleniowe na akwizytorów sprzedających filtry do wody:

    http://imageshack.us/g/843/dscf3574resize.jpg/

  8. #28
    Cytat Napisał Krisgw Zobacz post
    A ciekawe która z was zastanawiała się dlaczego na stacji paliw to co najważniejsze, czyli kasa, zawsze jest na samym końcu i trzeba przedrzeć się przez całą masę półek aby dotrzeć do kasy?... a dlaczego w supermarkecie zazwyczaj stoisko z pieczywem jest na samiuśkim końcu hali?...
    W ogóle wszystkie podstawowe artykuły - pieczywo, mleko, masło, jajka itd. - są na samym końcu hali. Najtańsze produkty na samym dole półki, a słodycze przy kasie, żeby jeszcze skusić klienta na dorzucenie tego i owego podczas czekania w kolejce Już nie mówiąc o tym że co chwila zmienia się układ półek - a nuż po drodze trafimy na coś co będziemy chcieli kupić?
    I jeszcze co do pieczywa - słyszeliście o tym, że w hipermarketach specjalnie rozpylają zapach świeżo upieczonego chleba? Jak się okazuje, w większości przypadków nie jest to więc zapach naturalny

  9. #29
    To jeszcze nic takiego, sprzedaż bezpośrednia to dopiero możliwości do popisu dla dobrego handlowca.

  10. #30
    Cytat Napisał krilady. Zobacz post
    A co myślicie, że w bankach podsuwają Wam ofertę kredytu najlepszą dla Was? Nie! Tylko taki (jeszcze z ubezpieczeniem i innymi kruczkami) za który dostają największą premię
    W przypadku banków radzę dobrze czytać warunki umowy (choć te najczęściej dokładnie poznaje się dopiero w momencie podpisywania umowy).

    Przykładowo kredyt bez prowizji/ 0% oprocentowania?... ale z ubezpieczeniem (dodatkowym, nie dającym nic ubezpieczonemu w zwykłej sytuacji losowej, chyba, że ubezpieczony "przyniesie głowę na tacy" )
    albo kredyt na 2 osoby, ale tylko jedna wybrana objęta ubezpieczeniem.

    Konsolidacje....mniejsza rata, ale na 6 lat zamiast 4

    Sprzedawanie "produktów bankowych", ale "w pakiecie" np. z kartą kredytową, której w rzeczywistości brać nie trzeba.
    Znajoma mówi np. że dostaje się kartę kredytową jako gratis, w pakiecie, na awaryjne sytuacje, a karta kusi, potem przy okazji się użyje, a za tym idą prowizje i monity (jeżeli ktoś nad tym nie panuje....) i wiele innych kruczków.
    Przy karcie kredytowej trzeba wykazać się samodyscypliną, kto taką się wykazuje?
    Po plastikowe pieniądze łatwo się sięga.

    W bankach trzeba czytać i prosić o "gołą" ofertę, nawet jak ktoś mówi, że coś jest "super", "wszyscy to biorą", "można na tym więcej zarobić" (ale więcej stracić - np. lokata z funduszem lub ubezpieczeniem).

    "BĘDZIE PAN ZADOWOLONY..."

    Powodzenia życzę i przemyślanych zakupów!

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •