Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 2 z 7 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 69

Temat: Ludzie palą śmieci...

  1. #11
    Cytat Napisał gabi_m1 Zobacz post
    Tu nie chodzi ani o zasobność portfela,ani nawet o wykształcenie moja kuzynka mieszka w sąsiedztwie ludzi wykształconych, sąsiadka całe życie pracowała jako nauczycielka pod koniec swojej kariery zawodowej była nawet dyrektorką szkoły,jej mąż (magister inżynier) zajmuje wysokie stanowisko (też jakieś dyrektorskie) w firmie produkującej auta,czy jakoś tak,dzieci i ich współmałżonkowie też mają wykształcenie wyższe,a w piecu palą WSZYSTKO,od plastików począwszy przez pampersy na szmatach skończywszy. A co w tym jest najtragiczniejsze to to że pierwsze naładuje do pieca dziadostwa a potem z małym dzieckiem na spacer wychodzi. Kuzynka mówi że jak są wywożone śmieci segregowane to ona z rodziną wystawia po kilka worków a sąsiedzi jak wystawią jeden to jest dobrze i to zwykle z takimi odpadami których nie da się spalić
    dokładnie!, nie chce im się segregować, jak przechodzę koło domów to widać gdzie wystawiają segregowane a gdzie nie i odbieraja za darmo przecież

    - - - Dopisano - - -

    Cytat Napisał uongo Zobacz post
    Ale co gmina mogłaby z tym zrobić? Może ewentualnie ładnie poprosić na piśmie, albo ustami urzędnika, a jaki to będzie miało skutek, to wiadomo.
    jak to ? przecież za palenie śmieci i czarny dym to mandat mogą wlepić, ale nie wiem czy to czasem nie SM musi być.

  2. #12
    Ludzie nie zdają sobie sprawy, że z tych spalonych opon i filcaków najgorsze (największe) frakcje spadają na ich przydomowe ogródki. Potem zajadają się taką "wypasioną) sałatą. Dodatkowo przewód kominowy też musi być wyłożony od środka takim syfem. Na pięknych osiedlach domków jednorodzinnych też czuć palony plastik i gumę. Głupio-mądrzy swoje wiedzą: frajerem jest ten, który płaci 1000 zł więcej rocznie za gaz zużyty do ogrzewania.
    Nowa ustawa śmieciowa powinna ograniczyć nieco ten proceder, bo jak przyjdzie takiemu płacić co miesiąc za wywóz kubła śmieci, to na pewno coś tam wrzuci (wcześniej często kubła nawet nie posiadał).

  3. #13
    Cytat Napisał polter Zobacz post
    Więc nie ma co marudzić że palą czym się da bo ci ludzie też jakoś chcą żyś w tym zdegenerowanym kraju. Tu chcą żyć
    Według tej teorii będziemy żyć, ale krótko

  4. #14
    Cytat Napisał polter Zobacz post
    Jak zawsze byłem po stronie tej ekologicznej tak dzisiaj już mam skłonności do małego zrozumienia ludzi palących czym popadnie. Stopień zubożenia społeczeństa postępuje szybko. Nie da sie rozpatrywać sprawy spalania śmieci w celach grzewczych od ogólnej kondycji ekonomicznej społeczeństwa. Kto nam załatwił zajebiste podwyżki i galopadę cen bęzyny? Kto załatwił galopadę cen żywności? Kto załatwił drenaż kieszeni cenami prądu? Gazu? Kto nam przydupił podwojeniem podatku od nieruchomości w gminach? KTO ZA CHWILĘ PRZYWALI NAM PODATKIEM ŚMIECIOWYM
    A czy był ktoś kto Wam odmroził płace? Był ktoś kto wam podniósł wynagrodzenie ponad inflację? DALIŚMY SIĘ WYRUCHAĆ. TAKA PRAWDA! Więc nie ma co marudzić że palą czym się da bo ci ludzie też jakoś chcą żyś w tym zdegenerowanym kraju. Tu chcą żyć
    Pisałam już wcześniej NIE ZALEŻY TO OD ZASOBNOŚCI PORTFELA CZY WYKSZTAŁCENIA,ale jak się chce znaleźć usprawiedliwienie dla swojej głupoty i lenistwa to ZAWSZE się je znajdzie. Ja mieszkam w okolicy gdzie mieszkają ludzie raczej skromnie żyjący, wdowy,samotne matki i inni,ale są też "biznesmeni" którzy raz w roku jadą na wakacje w tropikach i o zgrozo to ONI palą śmieci w swoich piecach,a nie ci którzy "mogli by" z racji tego że żyją dużo skromniej,więc nie ładuj wszystkich do jednego worka,choć dziś mikołajki

  5. #15
    krilady.
    Guest
    Fakt, że z dzieckiem nie można na dwór wyjść samemu nie idzie oddychać co czasem tak zaśmierdzi...

    Może to wszystko zależy od nas? Jeśli macie w rodzinie, w domu kogoś kto tak pali to pokażcie mu jak segregować, trzeba powiedzieć, że to się opłaca, zrobić porządek w piwnicach, kotłowniach.... Gorzej jak całe rodziny tak palą..

  6. #16
    Palący śmieciami zatruwają życie nie tylko innym ale i sobie.
    Wygodnie im tak, bo mniej za opał zapłacą. A to że na spacer z dzieckiem nie można wyjśc to już nikogo nie obchodzi, każdy patrzy na siebie byle ciepełko miał.
    Znam rodziny w których 'na flaszkę' pieniądze zawsze się znajdą ale na gaz - co - za drogi...
    A może by tak kondensat kupić, albo przykręcić temp. pomieszczenia do 20C a nie z domu saunę robić...
    W niektórych domach mieszka po klika rodzin albo 5 ludzi na kupie i wsyt, żeby jednego kubła na meisiąc nie nazbierać!
    Niestety naszej mentalności nie da się zmienić...

  7. #17
    Znam rodziny w których 'na flaszkę' pieniądze zawsze się znajdą ale na gaz - co - za drogi...
    co ty porównujesz,flaszkę za dwie dychy z rachunkiem za gaz na tysiaka....mnie też się to nie podoba ale rozumiem tych ludzi którzy nie mają na muł czy flot o węglu nie wspominam,jak ktoś zarabia kilka tysi to mu wisi ile kosztuje tona groszku czy kubik gazu,tacy ludzie nie rozumieją tego że jak ktoś ma kilka stówek miesięcznie na utrzymanie to musi wybierać,albo dać jeść dzieciakom albo kupić opał,potem palą czym się da żeby jakoś do wiosny dociągnąć

  8. #18
    Cezark, a co Ty porównujesz jedno do drugiego? to nie chodzi o flaszkę raz na rok za 20 pln i gaz za 1000 PLN na rok, tylko o to, że na opał nie ma albo na jedzenie, ubranie nie ma, ale na alkohol zawsze. to się nazywa patologia społeczna, pomyśl o tym. bo jedną flachę na miesiąc to se mozna kupic, gorzej jak średnia wychodzi jedna flacha dziennie w domu... Idąc tym co napisałeś to pieniędzy nie dało by się przepić. A tymczasem przepić można baerdzo łatwo. A nawet przepalić, pomyśl o ludziach, którym na powszednie wydatki brakuje, ale na cygaretle zawsze mają. Ile to jest miesięcznie? Wydać 300 pln miesięcznie na to, to rocznie jakieś 3600 pln, w tej kwocie to ja mogę grzać cały rok gazem i jeszcze mi zostanie.

    Wracając do tematu palenia śmieci. Nie ma tutaj co pisać o tym, że ubożenie społeczeństwa i jeszcze tu ktoś zacznie Tuska o to obwiniać (albo już w którymś poście zaczął). Bo prawda jest taka, że odkąd sięgam pamięcią, to śmieci palili i palą nadal i biedniejsi i bogatsi, wystarczy, że mają piec centralnego ogrzewania odpowiedni. Do tego dochodzi wysypywanie popiołów na ulice, do rowóch, zagajników a nawet znam jeden przypadek że wyrównywanie gleby w sadzie wiśniowym. I na nic tutaj apele. To się nazywa wieśniactwem właśnie. Wieśniactwo jest powszechne nawet w domkach jednorodzinnych w całkiem sporych miastach. Mówi się, że chłop ze wsi wychodzi, ale wieś w chłopie pozostaje. Mówiąc o wieśniactwie nie mam na myśli faktu mieszkania na wsi, tylko chodzi o pewną mentalność. A z tym walczyć trudno. Palone śmieci to zazwyczaj tworzywa sztuczne. Jednakże zależnie od rodzaju tworzywa sztucznego to jego spalanie jest procesem biegnącym przez różne produkty pośrednie, często bardzo toksyczne albo bardzo silnie rakotwórcze. Wiecie jak ginie większość ofiar pożarów? Nie przez oparzenia płuc, nie przez zaczadzenie, ale przez zatrucie produktami spalania tworzyw sztucznych! Dym, który wdychamy podczas pożaru zawiera śmiertelne ilości takich substancji i powoduje szybką śmierć. Te same substancje zawiera dym z komina podczas palenia tworzyw sztucznych. W domowym palenisku prawie nic nie spala się całkowicie do CO2 i wody, takie spalanie wymaga odpowiednio dużego stężenia tlenu i czasu. Dlatego też spalarnie działają całkiem inaczej, tam spaliny droga spalin do wylotu z komina potrafi trwać godzinę, a wszystko po to, żeby dopalić produkty częściowego rozpadu/spalania. Po to mamy też w samochodach katalizator, który jest właściwie dopalaczem spalin, bo przy dzisiejszej ilości samochodów byśmy zaczęli chyba umierać masowo na przewlekłe zatrucia czy raki.

  9. #19
    U nas też masakra,na naszej ulicy może tylko 3 rodziny wystawiają segregowane a pozostali palą,ani pokoju przewietrzyć ani na poleJak tu dziecko małe hartować ,w dymie

  10. #20
    Cezark, a co Ty porównujesz jedno do drugiego? to nie chodzi o flaszkę raz na rok za 20 pln i gaz za 1000 PLN na rok, tylko o to, że na opał nie ma albo na jedzenie, ubranie nie ma, ale na alkohol zawsze. to się nazywa patologia społeczna, pomyśl o tym. bo jedną flachę na miesiąc to se mozna kupic, gorzej jak średnia wychodzi jedna flacha dziennie w domu... Idąc tym co napisałeś to pieniędzy nie dało by się przepić. A tymczasem przepić można baerdzo łatwo. A nawet przepalić, pomyśl o ludziach, którym na powszednie wydatki brakuje, ale na cygaretle zawsze mają. Ile to jest miesięcznie? Wydać 300 pln miesięcznie na to, to rocznie jakieś 3600 pln, w tej kwocie to ja mogę grzać cały rok gazem i jeszcze mi zostanie.
    nie każda rodzina o małych dochodach jest patologiczna,ja mówię o normalnych rodzinach w których się nie pije,nie pali a mimo to kasy na opał nie starcza bo życie kosztuje,takich co przepuszczają przez gardło albo płuca większość swoich miesięcznych dochodów mi nie żal,niech wegetują

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •