Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Temat: Pamiętnik

  1. #1

    Dołączył
    Oct 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Śląskie
    Postów
    340
    Wpisów
    1

    Pamiętnik

    Z pamiętnika terrorysty...

    Dzień 1. Od miesiąca przygotowywaliśmy się do ataku na Polskę. Teraz jestem razem z wieloma innymi, którzy są gotowi oddać życie za wiarę na miejscu. Na lotnisku co prawda zgubiła się część bagaży, ale dużo zostało. Pobili nas łysi panowie w spodniach z paskami. Wynajęliśmy pokój w hotelu.

    Dzień 2. Razem z Al-Muzharedinem i Olazeherem podłożyliśmy bombę w samochodzie i poszliśmy oglądać wiadomości. Ponieważ nic nie mówili o samochodzie-pułapce, poszliśmy sprawdzić, co się stało. Z samochodu znikły - radio, wycieraczki, pokrowce na fotele, lusterka, blokada kierownicy oraz bomba. Staliśmy wryci przy samochodzie; w tym czasie pobili nas łysi panowie w spodniach z paskami.

    Dzień 3. Dzisiaj odpoczywamy po porażce. Mają nam przysłać dodatkowy sprzęt z naszego kraju. Wieczorem posłaliśmy pięciu naszych z najtwardszymi łbami do baru, mieli zapić Polaków na śmierć. Wszyscy polegli w boju, pomodliliśmy się za nich. Pobili nas łysi panowie.

    Dzień 4. Ponieważ ukradli nam telewizor z hotelu, słuchamy radia. Polski przywódca duchowy jest niesamowity! Nie lubi Żydów i masonów, którzy chcą zniszczyć polski naród. Czyżby ktoś nas ubiegł? Mamy nadzieję, że nie dowie się o nas, póki będziemy w tym kraju. Nie pobili nas łysi panowie, bo siedzimy w domu.

    Dzień 5. Trwają przygotowania do zburzenia Pałacu Kultury. Miał przyjść dzisiaj sprzęt, ale wszystko zgubiło się na poczcie, doszła tylko paczka z instrukcjami, jak używać broni, która nie doszła. Oglądaliśmy "M jak miłość", Alezhebar się popłakał.

    Dzień 6. Wysłaliśmy kopertę z wąglikiem do polskiego prezydenta. Nie doszła. W drodze na pocztę pobili nas łysi panowie.

    Dzień 7. To dzisiaj punkt kulminacyjny, burzymy Pałac Kultury. Z braku ładunków wybuchowych, kupiliśmy dobre polskie łopaty w supermarkecie i podkopujemy fundamenty. Łopaty połamały się. Szlismy z kijami i pobili nas łysi panowie.

    Dzień 8. Dzisiaj Al-Quaherezejuan podjął się samobójczej misji! Wbiegnie z bombą do supermarketu i zdetonuje ją. Wrócił po sześciu godzinach. Najpierw ukradli mu bombę, potem pobili go łysi panowie.

    Dzień 9. Wracamy do kraju. Polska sama świetnie sobie radzi bez naszych zamachów. Myśl tygodnia: Polska to chyba jedyny kraj mający kopię zapasową prezydenta i rząd sterowany przez radio. ;D

  2. #2
    Avatar sympatyczny
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Cieszyn albo nie
    Postów
    2,768
    Wpisów
    5
    No to jest dobre
    „Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
    Albert Einstein

  3. #3
    Avatar Iwi
    Dołączył
    Aug 2011
    Płeć
    Mieszka w
    chata za wsią....pod lasem
    Postów
    8,877
    Wpisów
    40
    Dobre ..... i jakież prawdziwe

  4. #4
    Avatar wisiketa
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    na ulicy ślepej
    Postów
    6,865
    Wpisów
    1
    Przypuszczam że już nie wrócą

  5. #5
    Avatar suzzy
    Dołączył
    Aug 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Za górami, za lasami
    Postów
    508
    Fajni Ci łysi Panowie

  6. #6
    Łysi Panowie rządzą szkoda,że nie ma ich na ul.Wiejskiej może zrobiliby tam jaki porządek
    Ostatnio edytowane przez konwalia ; 01-02-2013 o 19:59

  7. #7
    Avatar wisiketa
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    na ulicy ślepej
    Postów
    6,865
    Wpisów
    1
    Cytat Napisał konwalia Zobacz post
    Łysi Panowie rządzą szkoda,że nie ma ich na ul.Wiejskiej może zrobiliby tam jaki porządek
    .......są ale nie łysi i dobrze sobie radzą

  8. #8
    Cytat Napisał wisiketa Zobacz post
    .......są ale nie łysi i dobrze sobie radzą
    ...ale właśnie trzeba zrobić z tymi porządek,co sobie dobrze radzą,bo sobie za dobrze radzą no i ......może ci łysi panowie daliby rady?

  9. #9

    Dołączył
    Jun 2011
    Płeć
    Mieszka w
    twojej wyobraźni
    Postów
    2,534
    Wpisów
    4
    Poniedziałek 7:00

    Allah Akbar Cały świat się o nas dowie. Dziś zamach na okupantów z
    Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Okęcie. Tradycyjnie porwiemy
    samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparaliżyją pozostałe
    porty lotnicze. Zwycięstwo jest nasze!

    Poniedziałek 17:00

    Cały czas nie możemy znaleźć bagaży. Nici z ataku, na dodatek możemy
    już stąd nie wyjechać... To nic - jutro atak na Balice - tam musi się
    udać!

    Wtorek 7:00

    Dziś bracia wyjechali do Balic. Nie mamy bagaży, ale sterroryzujemy
    obsługę plastikowymi nożami i widelcami. Będzie dobrze.

    Wtorek 18:00

    Bracia talibowie wrócili - śmierdząca sprawa: kazano im zapłacić za
    autostradę, a jak byli przy lotnisku (15 minut później) kazali im
    zapłacić znowu. Wycofaliśmy się żeby nie budzić podejrzeń. Zresztą
    podobno i tak w polskich samolotach nie dają sztućców, bo je się tylko
    kanapki.
    PS Jutro atakujemy siedzibę polskiego rządu.

    Środa 8:00

    Dziś atak na polski parlament - mamy już dwa autobusy z przyczepami
    załadowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedziałek na lotnisku,
    nic innego nie dało się skombinować. Autobusy wyjeżdzają o 8:30 -
    godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest
    prosty - przejeżdzamy przez warszawę i pierdut. Allach jest wielki!

    Środa 17:30

    Znów coś poszło nie tak. Bez problemów dotarliśmy do celu, ale droga
    była zablokowana przez samochody. Na wszystkich biało-czerwone
    wstążki. W każdym jeden kierowca-samobójca . Chyba przewidzieli nasz
    atak i wystawili swoich żołnierzy (prawie sami faceci, żadnych starców
    i dzieci - elita).
    PS Te dziury po drodze to chyba też nie przypadek - czyżby planowali
    zaminować drogę? Jutro zmiana planów - cel: Pałac kultury. Tymczasem
    wycofamy się pod Warszawę...

    Czwartek 7:00

    Wstaliśmy rano bo plan wymaga szybkich posunięć, poza tym
    zadekowaliśmy się pod Warszawą. Wyjazd o 7:10, prejazd przez Janki,
    Raszyn, wysadzamy Pałac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy
    do Klewek, gdzie bracia talibowie podstawią helikoptery. BUŁKA Z
    MASŁEM.

    Czwartek 17:30

    Oddam życie za bułkę z masłem. Stoimy od rana w Raszynie. Jakieś
    pacany w biało-czerwonych krawatach w kółko chodzą po pasach. Nie da
    sie przejechać - próbowaliśmy ich staranować, na szczęście Ahmed
    zauważył leżące po drugiej stronie odwrócone brony. Dobrze że nie
    szarżowaliśmy - nie byłoby jak wrócić do Janek do McDonalda...
    PS Tym razem rzucili przeciwko nam starców i baby - widocznie nas
    lekceważą. Ale my mamy plan - wrócimy w nocy

    Piątek 6:30

    Wreszcie przechytrzyliśmy wroga - przyjechaliśmy w nocy. Siedzimy
    przed stadionem Legii (X-ciolecia był większy, ale jakieś męty się
    kręciły).

    Piątek 7:30

    Super wiadomość - namówiliśmy na akcję jakąś wycieczkę - przyjechała
    autokarami i od razu zgodziła się na akcję. Mają nawet własne
    siekiery, materiały wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z płatka.
    Allach nam sprzyja.

    Piątek 16:30

    Nie, noooo. Co za ludzie - nie dość, że sami dostali pałami, to
    jeszcze pobili naszych braci talibów. LUDZIE JAK KTOŚ MA BRODĘ TO
    JESZCZE NIE ZNACZY ŻE JEST ŻYDEM. Żydzi mają PEJSY! Patrzcie
    trochę uważniej...

    Mam tego dość. Kit z Polską. Jutro atakujemy SALWADOR!

    Sobota 1:30

    Jak podaje rzecznik Straży Granicznej, niedaleko przejścia granicznego
    w Kołbaskowie zatrzymano grupę wychudzonych, obdartych i głodnych
    starców. Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, żeby nie strzyc bród.
    Niestety - nawet tłumaczom z ośrodka dla zbiegłych rumunów nie dało
    się ze starcami dogadać. Tyle tylko wiadomo, że chcieli jechać do
    Ameryki z jakąś "pracą". Zapewne to kolejna grupa Pakistańczyków z
    jakiejś ubogiej wioski. Odsyłamy ich dziś LOT-em. Wyglądają na
    wzruszonych

    - - - Dopisano - - -

    To też jest dobre

    Mieszkający od lat w USA stary Arab ma 10-hektarowe pole ziemniaków. Nadszedł czas sadzenia, Arab jest już za stary na prace fizyczne, a jego jedyny syn został aresztowany jako podejrzany o terroryzm. Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia:

    „Drogi Abdulu,
    tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków, ale ja już jestem po prostu za stary, żeby przekopać pole i pozasadzać sadzonki. Wiem, że jakbyś tu był, to byś mi pomógł.
    Kochający Cię ojciec Muhammad”.

    Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:

    „TATO, NIE KOP NIGDZIE NA POLU. TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL, WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!”

    Pięć minut po telegramie przyjeżdża 400-osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przez tydzień przekopywali całe pole. Nic nie znaleźli, więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram:

    „Drogi Ojcze,
    Tu pisze kochający Cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy na zaistniałe trudne okoliczności, więcej zrobić nie mogłem.”
    Ostatnio edytowane przez Krisgw ; 03-02-2013 o 12:41

  10. #10

    Dołączył
    Oct 2012
    Płeć
    Mieszka w
    Śląskie
    Postów
    340
    Wpisów
    1
    krisgw ale to mosz zajefajne , co pamiętnik to pamiętnik.Super

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •