Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 52

Temat: Aniołek

  1. #1

    Aniołek

    Czytaliście w dzisiejszym Głosie, ze na cieszyńskiej porodówce, zmarło dziecko?
    Boże, co za nie wyobrażalna tragedia! Kurczę, sama tam rodziłam i opieka była naprawdę dobra. Cóż to się porobiło... ((((

  2. #2
    Wiem czytałam,strasznie współczuje rodzinie. Szpitalna opieka na położniczym oddziale to jakas masakra...nikomu nie zycze tam sie dostac...

  3. #3
    Ja czytałam i byłam strasznie poruszona! Straszne to, że pomimo tylu objawów nikt nie reagował! Współczuję rodzicom i życzę mnóstwo siły, aby to przetrwać. Niewyobrażalna tragedia stracić dziecko. W takich momentach człowiek jeszcze bardziej docenia swoje dzieci i uświadamia sobie jak bardzo je kocha!

  4. #4
    Mimo wielkiej tragedii nie bardzo wiem o co w tym chodzi.Dzieci nie są nieśmiertelne a lekarze i pielęgniarki nie są nieomylni.Zawsze się zdarzały zgony noworodków tylko teraz media robią z tego wielką aferę.Tylko po co?

  5. #5
    Cytat Napisał semiro Zobacz post
    Mimo wielkiej tragedii nie bardzo wiem o co w tym chodzi.Dzieci nie są nieśmiertelne a lekarze i pielęgniarki nie są nieomylni.Zawsze się zdarzały zgony noworodków tylko teraz media robią z tego wielką aferę.Tylko po co?
    Po co? Po to, żeby lekarz dwa razy zastanowił się nad tym, co robi a nie traktował pacjentki jak cielnej krowy - uda się to się uda, nie to nie, najwyżej wypchniemy ręcznie (żeby tylko nie było CC itd. itp.). Rodziłam tam dziecko i Cieszyn to jedna wielka masakra, rzeźnia, dno....
    Nie czytałam artykułu - nie wiem o co chodzi. Nad nami czuwał Bóg i tylko dlatego wszystko dobrze się skończyło. W życiu nie zdecydowałabym się rodzić tam drugiego dziecka.

  6. #6
    Ja rodziłam dwa razy w cieszyńskim szpitalu,raz w środku dnia,za drugim razem był środek nocy i za każdym razem opiekę miałam na BARDZO wysokim poziomie,rodziłam również na porodówce gdzie tak jak napisała melrose1 "Bóg nad nami czuwał" i tam w życiu bym nie wróciła,już wolałabym rodzić na ulicy. Teraz czeka mnie kolejny poród i jestem zdecydowana by rodzić właśnie w Cieszynie i NIKT mnie od tego nie odwiedzie.
    Czytałam ten artykuł,z tego co jest tam napisane ciężko wywnioskować czy i kto faktycznie zawinił,osądzanie zostawmy prokuraturze i sądowi to raz,a dwa z tego co się orientuję to właściwie położna w kwestii porodu ma więcej do powiedzenia niż lekarz,to ona decyduje czy interwencja lekarska jest konieczna czy nie,lekarza,jeśli poród przebiega bez powikłań,wzywa się tylko by zszył nacięte lub pęknięte krocze kobiety,lub tak jak to było w moim przypadku wyczyścił macicę po porodzie.

  7. #7
    Bo kierują oddziałem lekarze , którzy powinni zostać pozbawieni dyplomów . Nie będę wymieniał nazwiska bo wszyscy wiedzą .

  8. #8
    Nie osądzajmy z góry, bo z tego co wiem to tam nie jest takie wszystko jasne. Troszkę jest coś przekręcone. za niedługo nawet tvn może o tym gadać. Trzeba czekać teraz na wyjaśnienia.
    A ta pani doktor naprawdę bardzo to przeżywa.

    Co nie zmienia faktu, że przez nieodpowiedzialność nie ma kolejnego tchnienia na tym ludzkim padole
    "Ludzie sadzą pogardę czekając na szacunek Ale jak siejesz trawę nie licz, że wyrosną róże"

    Niby miasto a świnie luzem chodzą !

    A to też czerwony !

  9. #9
    krilady.
    Guest
    Ja też na cieszyński szpital nie mogę nic powiedzieć, ale też poród przebiegał normalnie i raczej nie byłam wymagającą pacjentką... Natomiast fakt, oni mają parcie by rodzić naturalnie i chyba bardzo często ryzykują.... Możliwe, że tak jest i w innych szpitalach. Ja się dziwię, bo ileś razy się uda a raz nie.... Tragedia nie do pomyślenia w każdym razie. Oczywiście dla tych rodziców. A szpital ma procedury, swoje praktyki itd. Życia nikt nie wróci...

    Ale dla mnie z tego jest jedna nauka: jak tylko będę czuła, że coś idzie nie tak, a oni nie będą chcieli reagować to trzeba mieć telefon do innego szpitala albo nawet do eskulapa i dzwonić czy tam przyjmą.... Dobrze, jak też jest jednak ta druga osoba, która pomoże decydować, bo czasem człowiek tak się poddaje temu wszystkiemu, bo myśli że przecież chcą się nim jak najlepiej zaopiekować.... Ja też nie wiem czy w takiej sytuacji bym nie czekała na ich decyzje (a to kosztowało życie dziecka ).

  10. #10
    Brak słów. Trudno wyobrazić sobie tragedię rodziców tego dziecka...

    Ja jestem stara i dobrze wiem, że najlepiej rodzić silami natury, ale gdyby mi w moim starczym, czy młodszym wieku rodzić jeszcze raz przyszło, na 100% rodziłabym przez cc. I wcale mi nie chodzi o mój ból.

    Nie jest to zgodne z eko rodzicielstwem, ale wiecie gdzie to mam?

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •