Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 52

Temat: Aniołek

  1. #11
    krilady.
    Guest
    Hehe, domyślam się

    Ja tam cc bym nie chciała, jakoś się tego boję, że będą tak mnie kroić... Ale w przypadku zagrożenia to bym się wręcz domagała! Choć człowiek wszystkiego nie przewidzi.




    Wracając do sprawy to zobaczymy jak to się potoczy, bo juz są różne wersje. Mam nadzieję, że jednak na cieszyński szpital można liczyć w 100%....
    Choć malgosce kazali rodzić normalnie a miała bardzo duże dziecko, nie chcieli cc robić...

  2. #12
    nie wiem jak teraz, ale kiedyś było tak , jak ja miałam cc, ze z tego kazdy doktorek musiał się rozliczać. Tłumaczyć czemu etc.
    "Ludzie sadzą pogardę czekając na szacunek Ale jak siejesz trawę nie licz, że wyrosną róże"

    Niby miasto a świnie luzem chodzą !

    A to też czerwony !

  3. #13
    Szpital, w którym rodzi się po ludzku. Cokolwiek to znaczy. Mnie osobiście przeraża takie parcie na porody siłami natury. Ja rozumiem, że to najlepsze dla matki i dziecka (bo bez wątpienia tak jest), ale ludzie, jeśli cokolwiek zaczyna się odchylać od normy, dziecko jest duże, ciąża mnoga, położenie pośladkowe- po co narażać zdrowie i życie na niebezpieczeństwo?

    Akurat miałam okazję się przekonać na własnej skórze, że po cc można karmić piersią i wcale nie jest się przykutym do łoża przez kilka dni. Ja wstałam na drugi dzień i wszystko było OK. Dziecko nie przeżyłoby podróży kanałem rodnym, tego jestem pewna.

    Jestem wdzięczna lekarzom (nie w Cieszynie jednak), za podjęcie właściwej decyzji we właściwym czasie.

    I żal straszny, że maleńkiej się nie udało...

  4. #14
    Czytałam artykuł i bardzo współczuję rodzicom małej Zuzi Powiem tak reodziłam 3 dzieci w cieszynie. Pierwsza wcześniak,opieka do bani lekarze do bani położne koszmarne. Efekt dziecko i ja trafiamy z powrotem do szpitala tydzień po wyjściu koszmar. @ dziecko byłam zadowolona rodziłam w nocy super lekarka która była ze mna i pomagała mi.położne też super. Teraz 3 raz hm masakra połozne super babeczki ,ale co one moga jak lekarz prowadzący decyduje inaczej? Lekarka odbierajaca mi poród super wiadomo,trafiłam na swoją lekarke. Ale pani zastępcy ordynatora nigdy nie zapomnę że kazała mi urodzić sn duuże dziecko. I tylko Pan Bóg nad nami czuwał ze nic złego sie nie stało . Mały był bidnutki. I szczerze mam nadzieje że ta lekarka co mysle że to ona była na dyrzuże będzie miała koszmary do końca życia i wyrzuty sumienia takie że sobie z tym nie poradzi...
    czasem lepiej ,czasem gorzej...

  5. #15
    Ciekawe kto był wtedy na dyżurze....?

  6. #16
    krilady.
    Guest
    Chyba nie p. R.

  7. #17
    raczej nie, tak się składa że byłam wtedy w szpitalu ale nie mam pojęcia kto był "na górze". o sprawie dowiedziałam się przypadkiem w poniedziałek, cały wekeend była cisza..

  8. #18
    krilady.
    Guest
    W każdym razie doktorki też mi żal i personelu, bo na pewno nie chcieli do czegoś takiego doprowadzić. Myślę, że ogólnie w tych wszystkich przypadkach lekarze mają nacisk by "oszczędzać" i tak to potem się kończy. Ileś razy się uda, wkrada się rutyna, a tylko raz pójdzie coś nie tak to potem jest tragedia...

  9. #19
    Ostatnio słyszałam w TV jakąś wypowiedź,że Polska pod względem wykonywania cc podczas porodów jest wśród krajów europejskich w czołówce i jak oglądam różne seriale dokumentalne na temat szpitali,głównie w Anglii,to tam cc wykonuje się przede wszystkim w przypadku ciąż mnogich i jak w czasie porodu tętno dziecka za bardzo spada i długo nie wraca do normy. W Polsce ponoć ponad 30% ciąż kończy się cc,więc dość dużo (tak myślę)

  10. #20
    Należy być bardzo ostrożnym w osądzaniu lekarzy i położnych. Wiele faktów jest przekręconych, pacjentka była tydzień po terminie, dlaczego wcześniej do szpitala się nie zgłosiła? Jak prowadził ciążę lekarz prowadzący? Trzeba mieć świadomość, że po przenoszeniu ciąży mogą być powikłania i zgłosić się szybciej do szpitala. Mamy XXI wiek i można się bardzo dobrze doinformować zarówno u lekarza prowadzącego, korzystając z literatury medycznej dla przyszłych mam i przede wszystkim pomocny jest internet gdzie ma się kontakt z mamami doświadczonymi jak i oczekującymi dziecka. Tutaj dzięki wątkowi o ciąży, stałym informacjom, świadomości wszelkich zagrożeń kobietom udało doprowadzić się ciążę szczęśliwie do końca. Oddział ginekologiczno - położniczy jest u nas bardzo dobry, bardzo dobre położne i lekarze. Zawsze szybko i fachowo reagują, zawsze pomogą. Nigdy nie spotkałam się z odmową i brakiem pomocy. Byłam i jestem bardzo zadowolona z opieki i nie tylko tego oddziału ale także i innych.

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •