Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 54

Temat: Dzień Wolności Podatkowej

  1. #11
    zus się zmienia co roku. a podatek byłby niższy jeśli rzad wprowadziłby więcej progów podatkowych i z tego co wiem to jest jedna z ważniejszych propozycji dla rządu. Niestety ale mamy taki kraj a nie inny gdzie daniny są wysokie, a zysków dla zwykłego obywatela za bardzo nie ma. Zupełnie inaczej wygląda to np w Norwegii, tam również daniny są wysokie, ale społeczeństwo ma dużo większy standard zapewniony. Ponieważ u nas nie ma reform, dzień ten przypada od dawna mniej więcej w tym samym czasie. Dlatego ciężko tutaj odczuć jakiekolwiek przywileje dla nas - zwykłych obywateli - jeśli ten dzień przesuwa się np o tydzień wcześniej czy tydzień później.

    '
    Najgorzej w Polsce w ostatnim piętnastoleciu było pod tym względem w 1995 r. - Dzień Wolności Podatkowej przypadł wtedy 6 lipca. Najwcześniej dzień ten wypadł w 2008 r. i 2009 r. - kiedy wyznaczono go na 14 czerwca.
    Dla porównania, w 2010 r. na Słowacji dzień wolności podatkowej przypadał w drugiej połowie maja, a we Francji i Szwecji - w trzeciej dekadzie lipca.' Źródło: http://podatki.gazetaprawna.pl/artyk...na_siebie.html

  2. #12
    W porządku misiek, ale Dzień Wolności Podatkowej to tylko puste hasło które nie ma żadnego znaczenia dla nas. Z tego co zrozumiałem teorię oznacza to, że 24 czerwca nasze podatki spłaciły planowany budżet. I tyle!
    Ani VAT, ani ZUS, ani progi przy ogólnym, ani wysokość liniowego się dzięki temu nie zmniejszą do 31.12.2011. Nie zarobisz więcej, nikt ci nic nie da. Dalej oddajesz taki sam złodziejski procent swojego wynagrodzenia państwu które od tego momentu przekracza bilans ujemny i zaczyna wychodzić na plus (umownie, oczywiście względem założonego budżetu, bo inne zmienne typu inflacja i milion pobocznych których nawet nie znam nie biorą udziału w tej kalkulacji). W końcu gdyby faktycznie zarabiało, nie znalibyśmy pojęć typu zadłużenie kraju czy dług publiczny.

    Popraw mnie jeśli się mylę.

  3. #13

  4. #14
    krilady.
    Guest
    no i też tak myślałam...ach, jak smutno
    ale prawdę mówiąc wolę płacić te podatki i nie mieć tutaj Grecji..

  5. #15
    To, że płacisz podatki nie znaczy, że na pewno nie będzie tutaj Grecji...

  6. #16
    krilady.
    Guest
    tak, ale chyba jest zdecydowanie mniejsze ryzyko, no nie? hehe, ale odbiegamy już od tematu...tak czy tak ten Dzień Wolności do kieszeni nic nam nie daje...a szkoda

    za to, bodajże w filmie Zeitgeist, było powiedziane, że w Ameryce w konstytucji nie ma w ogóle napisane, ze podatki trzeba płacić, i tak naprawdę amerykanie płacą je "dobrowolnie".... Ciekawe czy u nas jest taki zapis? ech, myślę, ze tak...a tamto to też tylko film, choć dość ciekawie się go oglądało

  7. #17
    Jest to tylko wskaźnik, który obliczany jest co roku i obrazuje nam ile kasiury przekazujemy na rzecz "państwa". Jest to tylko informacja dla każdego z nas, która u niektórych pobudza wyobraźnie (u niektórych nie) ile wypracowanych przez nas pieniążków trafia do nas a ile płacimy haraczu.

    To czy płacisz podatki czy nie ma akurat niewielkie znaczenie jeśli chodzi o kryzys. Dla Ciebie ma takie znaczenie, że masz prąd, wodę itd. Zakładam że nie pracujesz np na samozatrudnieniu, jeśli tak to za nieodprowadzenie składek np. na zus grozi kara - nie wiem czy finansowa czy mogą Cię do więźnia wsadzić, ale na 100% musisz to płacić.

  8. #18
    Cytat Napisał krilady. Zobacz post
    tak, ale chyba jest zdecydowanie mniejsze ryzyko, no nie? hehe, ale odbiegamy już od tematu...tak czy tak ten Dzień Wolności do kieszeni nic nam nie daje...a szkoda
    Nie jestem do końca pewien. Istnieje taka granica, taka wartość sumaryczna podatków która spowoduje sprzeciw tak dużej części społeczeństwa, że może powtórzyć się sytuacja z lat '80 kiedy naród (chyba najpierw wybrzeże) strajkował przeciwko cenom mięsa.
    Obecnie dość mocno zaszczepione w narodzie zostało pojęcie kryzysu i wiele ludzi jest już bardzo sfrustrowanych. Kto wie, jak nam daleko do jakiegoś strajku/buntu przeciwko władzy.

    Z drugiej jednak strony paliwo drożeje jak głupie - ok, już jest lepiej (swoją droga złapałem się na absurdzie, jeszcze miesiąc temu psioczyłem na masakrycznie postępującą cenę, a dziś mówię, że jest lepiej bo po prostu przestało rosnąć - jak mi niewiele do szczęścia potrzeba...) - a z drugiej strony nic z tym nie robimy i dajemy się doić, bo nie wiemy jak z tym jako naród walczyć. Więc chyba jednak dość solidny mamy ten bufor.

    misiek ja Ciebie dalej nie rozumiem. Przez pół roku (do 24.06.2011) pracujemy na państwo, później na siebie? Przecież państwo to my. To nasze potrzeby generują koszty państwa. To nie jest tak, że jesteśmy dobrzy my (pracujące pszczółki które chcą swój miodek dla siebie) i złe państwo (truteń który kradnie pszczółkom miodek) po drugiej stronie lasu. Bez nas nie byłoby państwa, ale i na odwrót!

  9. #19
    dyszol czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, ty jako 'państwo' chcesz płacić tak wysokie podatki jak są teraz, chcesz płacić zus taki wysoki jaki jest teraz - mimo że wiadomo że 'państwo' czyli ty tych pieniędzy nie dostaniesz na rencie czy emeryturze jeśli dożyjesz wieku emerytalnego; ty jako 'państwo' chcesz mieć taką wysoką cenę za paliwo, bo wiesz że tam jest podatek na drogę, czyli płacisz za to żeby powstała piękna droga - mimo że widać że drogi jak nie powstawały tak nie powstają, a za skorzystanie z tych biednych autostrad, które są to trzeba też płacić, ale to właśnie chce 'państwo', a państwo to niby my, więc tego wszystkiego chce każdy z nas? Czy ja Cię dobrze rozumie?
    Czyli my wszyscy chcemy wyrzucać pieniądze na jakiś piękny cel np autostrada, mimo że widzimy, że skarbonka 'państwowa' czyli nasza (wg Ciebie) jakoś magicznie pochłania te pieniążki a autostrady jak nie było tak nie ma
    Ostatnio edytowane przez misieksb ; 29-06-2011 o 18:39

  10. #20
    krilady.
    Guest
    ależ aż tak źle nie jest...
    No i na pewno do tej naszej wspólnej skarbonki jest potrzebny dobry zarządca...

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •