Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 2 z 10 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 91

Temat: Sposób na niejadka

  1. #11
    Nic mu nie dać, jak zgłodnieje sam przyjdzie

  2. #12
    Avatar Krilady*
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    czeluściach foruma
    Postów
    1,629
    (...) a tym odpowiadającym bardziej na poważnie to nie daję mu słodyczy ani soczków typu kubuś (baaaaardzo rzadko). W tej kwestii "niejedzenia" to w sumie chodzi jakby o dwie rzeczy:
    1) to, że czasami faktycznie po prostu nie je nic. W zasadzie raczej wiem, że jest głodnawy i jakby mu podeszło to by zjadł (bo wydaje mi się, że może akurat tego nie chce, a potem jak wymyślam to jakby "bawi się" tym, że ja wyciągam sto różnych rzeczy). Są dni kiedy zjada tyle, że aż mnie zadziwia Więc nie wiem czy w tym czasie akurat faktycznie nie jest głodny? Ale cały dzień? No może nie cały, bo jeszcze jest mleko... To napiszę jak miej więcej u nas to wygląda:
    rano zazwyczaj mleko, ale nie zawsze
    ok 7-8 śniadanie
    ok 11-12 II śniadanie/obiad i do spania mleko
    po drzemce ok 16.00 obiad/podwieczorek
    no i wieczorem kolacja + mleko do spania
    Z tych posiłków ilości są różne, czasem właśnie wychodzi, że pije tylko mleko (3 but), ale czasem pomijamy poranne mleko - różnie to bywa, czasem jest tylko śniadanie (+ mleko) a obiadu, kolacji po 1 gryzie. W ogólnym rozrachunku ten brzuszek nie jest chyba taki nasycony...
    Z przekąsek u nas to herbatniki, chrupki, andruty, paluszki dla dzieci - wszystko w małych ilościach, do picia woda, herbatki, kompoty, czasem soczki 100% lub wyciskany z pomarańczy.
    2) chodzi też o wprowadzenie "nowych" rzeczy. Mam wrażenie, ze jak wprowadzałam to jadł chętniej i wszystko wchodziło, teraz wymyśla i dłuuugo nie chce wziąć nowych rzeczy. Nie wiem jak go przekonać, czasem jest to sposób, ale mi się już nie chce kombinować. Chcę zwyczajnie położyć na talerzu i żeby jadł... Ech...

    I czasem się zastanawiam, że jakbym mu może dawała więcej jakichś ciastek czy czegoś to i inne rzeczy by chętnie jadł?

    I są na pewno mamusie, których dzieci też nie za bardzo chciały jeść. Zresztą słyszałam, ze dwulatki chyba tak mają. Jak to jest? No i jeszcze widzę szansę w przedszkolu - że tam, przy innych dzieciach, też będzie jadł to co tam mu podadzą
    Ostatnio edytowane przez Marcin K. ; 13-10-2014 o 12:30

  3. #13
    Tyle to nawet ja bym nie zjadła

  4. #14
    U nas skutkowało robienie z kanapek "wagoników",kroiliśmy kromkę chleba na kwadraciki które mieściły się w sam raz do buzi,a do wyboru dawałam góra dwie rzeczy,czyli padało pytanie chlebek chcesz z serem czy kiełbaską (np)

  5. #15
    A nie za dużo mleka, Kri?

  6. #16
    Avatar Krilady*
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    czeluściach foruma
    Postów
    1,629
    Cytat Napisał gabi_m1 Zobacz post
    U nas skutkowało robienie z kanapek "wagoników",kroiliśmy kromkę chleba na kwadraciki które mieściły się w sam raz do buzi,a do wyboru dawałam góra dwie rzeczy,czyli padało pytanie chlebek chcesz z serem czy kiełbaską (np)
    Też tak robimy No i czasem też daję do wyboru dwie rzeczy tylko, że on mnie chyba cygani i potem nie je, albo chce jeszcze co innego...

    - - - Dopisano - - -

    Cytat Napisał Tortilla Zobacz post
    A nie za dużo mleka, Kri?
    Też mi się tak wydaje, chcę ograniczyć do dwóch but dziennie, czasem pomijam to poranne, rzadko się udaje to południowe...

    - - - Dopisano - - -

    Chociaż chyba do 3 r.ż dzieci piją 2-3 szklanki mleka...

  7. #17
    Też mam wrażenie, że za dużo mleka. A to też zapełnia brzuszek
    "Ludzie sadzą pogardę czekając na szacunek Ale jak siejesz trawę nie licz, że wyrosną róże"

    Niby miasto a świnie luzem chodzą !

    A to też czerwony !

  8. #18
    Tak czytam co piszesz i myślę że chyba nie masz czym się martwić skoro takie nie jedzenie zdarza mu się od czasu do czasu,co innego jakby wcale nic nie jadł,nasza córka jadała mało a często,jak poszła do przedszkola to też tak było i w pewnym momencie pojawił się problem bo panie przy posiłkach namawiały ją (nie zmuszając) "Zjedz jeszcze troszkę." albo "jeszcze łyżeczkę" a młoda odbierała to jako "ataki" i prowokowała wymioty bo wiedziała że jak zwymiotuje to jej dadzą spokój i jeszcze pójdzie do domu wcześniej,dopiero po rozmowie z wychowawczynią i naszej prośbie panie przestały zwracać na nią uwagę odnośnie jedzenia.
    A z tego co pamiętam to dwulatki tak mają że "testują" co mogą i kiedy dorosły odpuści a potem to wykorzystują,taki trochę szantaż emocjonalny i nie tylko

  9. #19
    Avatar Krilady*
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    czeluściach foruma
    Postów
    1,629
    gabi, ale jak mnie testuje? Co on próbuje?

    Trochę mnie to martwi, bo fakt czasami poje sobie fajnie, ale czasami to właśnie "nic"

  10. #20
    Cytat Napisał Krilady* Zobacz post
    gabi, ale jak mnie testuje? Co on próbuje?

    Trochę mnie to martwi, bo fakt czasami poje sobie fajnie, ale czasami to właśnie "nic"
    z czasem sie na to znieczulisz, moje dziecko potrafiło 3 dni jechać na kromce z masłem, jak widziałam że nie jest głodny co zrobię , ważne aby pił, ale jak mnie prosił o przekąski , słodkie , jakieś soczki czy coś to przestałam mu to dawać , widać kiedy dziecko jest głodne, rzucał mi jedzeniem po podłodze, a ja mówię nie Ty gagatku, nic nie dostaniesz i musi czekać na następny posiłek

    czasem tez to mamy, że mały nie je, nie to nie

    dzieci nas cały czas testują, a może mama da co lepszego itd... znam to

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •