Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 5 z 10 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 91

Temat: Sposób na niejadka

  1. #41
    Avatar Krilady*
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    czeluściach foruma
    Postów
    1,632
    Powiem tak, że u mnie jeśli chodzi o mojego dwulatka (no, 2,5) to na pewno pomogło zmniejszenie ilości wypijanego mleka na korzyść obiadów i owoców, niestety babcia dość tak nauczyła chcieć słodkie, więc coraz częściej sięga też po takie przekąski. Tzn, daję mu jak faktycznie chce no i nie jakieś ogromne ilości, zresztą nigdy mu nie chciałam odmawiać tylko jedynie kontrolować. Ale widzę, że i zje kapkę ciastek, i jabłko ugryzie, mleko też wypije, no i obiad zje czy inne rzeczy. Mam też wrażenie, ze pójście do przedszkola dużo dało A do tego w tamtym czasie szły mu piątki i temu chyba też nie chciał za bardzo jeść, teraz jest inaczej. Aaa, i biorę go też czasem na przekór - "ja nie chcę żebyś to jadł, to jest dla mnie i ja to zjem, to nie jest dla Ciebie, to jest mój talerz...)...i on chce jeden i kolejny kawałek z mojego Ogólnie to kapkę trzeba odpuścić po prostu i zauważyć pozytywy, i oczywiście próbować po cichu różnych metod. U mnie na pewno jednym z czynników było zmniejszenie ilości mleka (dzięki Tortilla ), pójscie do przedszkola oraz zluzowanie (dzięki Iwi ).

    Co do malutkiej to też ostatnio nie najlepiej z jedzeniem, ale drastycznie nie jest. Choć mogłaby jeść więcej, bo jakoś tako malutko jest.... Ale była chora, szły jej ząbki, no i chyba muszę inne rzeczy zacząć podawać. Będzie dobrze

    - - - Dopisano - - -

    I to tak nie do końca można czekać "aż zgłodnieje", bo wtedy on się naje tym czym nie do końca bym chciała. Tu chodzi o to, żeby nasze dzieci zjadały bardziej wartościowe rzeczy, czyli np. u mnie zmniejszenie ilości mleka na rzecz obiadków (no tak mniej więcej).

  2. #42
    Sami se niemowlaka głódźcie. A potem spróbujcie nakarmić tym, czego nie chce jeść. Pfff...

    - - - Dopisano - - -

    Cytat Napisał Iwi Zobacz post
    wyluzuj...... i nie spinej się tak....przyjdzie czas że bydzie śmigać po jedzeniu
    Nie spinam się. Poczekam, aż zacznie kotlety jeść. Na razie umie odgryźć, ale pogryźć już je bieda.

  3. #43
    Cytat Napisał Krilady* Zobacz post
    I to tak nie do końca można czekać "aż zgłodnieje", bo wtedy on się naje tym czym nie do końca bym chciała. Tu chodzi o to, żeby nasze dzieci zjadały bardziej wartościowe rzeczy, czyli np. u mnie zmniejszenie ilości mleka na rzecz obiadków (no tak mniej więcej).
    Jak mu dasz to co ono sobie akurat wymyśli to się rzeczywiście tym naje ale jesli to co sama byś chciała żeby zjadło to nie. Przecież obiad można odgrzać i podać za godzinę jak dziecko zgłodnieje a nie wpychać na siłę lub cudować i stawac na głowie.

    - - - Dopisano - - -

    Cytat Napisał łopica Zobacz post
    Sami se niemowlaka głódźcie. A potem spróbujcie nakarmić tym, czego nie chce jeść. Pfff...
    Ja tam nigdy nawet niemowlęciu nie wpychałam na siłę (poza szpitalem bo tam położne kazały budzić co max 2 godziny i karmić). Jak nie chciało to nie jadło a jak chciało to wtedy karmiłam i żadne mi głodem nie przymierało. I tak sobie mysle, że przez takie luźne podejście dziecko mi teraz ładnie wszystko zjada bez marudzenia i wydziwiania.

  4. #44
    a po co odgrzewać ? nie zjadło obiadu niech czeka do kolacji. Pora obiadowa jest jedna Wtedy to dopiero kolację wsunie
    "Ludzie sadzą pogardę czekając na szacunek Ale jak siejesz trawę nie licz, że wyrosną róże"

    Niby miasto a świnie luzem chodzą !

    A to też czerwony !

  5. #45
    A po co karmić? Niech se samo weżmie.

    Internety....

  6. #46
    Cytat Napisał aga-d Zobacz post
    a po co odgrzewać ? nie zjadło obiadu niech czeka do kolacji. Pora obiadowa jest jedna Wtedy to dopiero kolację wsunie
    Jak pół godziny po obiedzie zacznie mi jeczec, że jest głodne to wolę mu odgrzac niż słuchać tego do kolacji albo zapchac czymś innym.

    - - - Dopisano - - -

    Cytat Napisał łopica Zobacz post
    A po co karmić? Niech se samo weżmie.

    Internety....
    Chciałbym żeby niemowlęta same potrafiły jeść.

  7. #47
    Avatar Krilady*
    Dołączył
    Aug 2014
    Płeć
    Mieszka w
    czeluściach foruma
    Postów
    1,632
    Cytat Napisał nuova vita Zobacz post
    Jak mu dasz to co ono sobie akurat wymyśli to się rzeczywiście tym naje ale jesli to co sama byś chciała żeby zjadło to nie. Przecież obiad można odgrzać i podać za godzinę jak dziecko zgłodnieje a nie wpychać na siłę lub cudować i stawac na głowie.

    - - - Dopisano - - -



    Ja tam nigdy nawet niemowlęciu nie wpychałam na siłę (poza szpitalem bo tam położne kazały budzić co max 2 godziny i karmić). Jak nie chciało to nie jadło a jak chciało to wtedy karmiłam i żadne mi głodem nie przymierało. I tak sobie mysle, że przez takie luźne podejście dziecko mi teraz ładnie wszystko zjada bez marudzenia i wydziwiania.
    Jak zupę odgrzewam trzeci raz to chyba coś nie teges.... Był czas kiedy nie chciał jeść za bardzo niczego, jadł bardzo małe ilości, i to było za mało. Myślę, że to miał taki okres (zęby szły), teraz super je

    - - - Dopisano - - -

    Cytat Napisał nuova vita Zobacz post
    Jak pół godziny po obiedzie zacznie mi jeczec, że jest głodne to wolę mu odgrzac niż słuchać tego do kolacji albo zapchac czymś innym.
    A jak nie jęczy to co robisz?

  8. #48
    Cytat Napisał Krilady* Zobacz post
    Jak zupę odgrzewam trzeci raz to chyba coś nie teges....
    Zupa mu nie smakuje albo nie jest głodne.

    A jak nie jęczy to co robisz?
    Jak nie widzę, że jest głodne to nie odgrzewam i próbuje przy następnym posiłku.

  9. #49
    Jak za długo nie jęczy, to znaczy, że chore i trzeba do doktora. Dzieci też chorują na jadłowstręt, czasami tak również objawia się anemia.
    Ja również uważam, że karmienie dziecka na siłę to jedno, ale dopilnowanie, żeby zjadło odpowiednio wartościowy posiłek o odpowiedniej porze, to drugie.

    Dużo warzyw, mniej owoców. Do picia woda, zero cukru. Mleka rozsądnie.

    Danonki, parówki i inne syfy do kosza. Nie wiem ile ma niemowlak łopicy, trudno wypowiadać się konkretnie.

  10. #50
    Cytat Napisał Tortilla Zobacz post
    Jak za długo nie jęczy, to znaczy, że chore i trzeba do doktora. Dzieci też chorują na jadłowstręt, czasami tak również objawia się anemia.
    Jest różnica pomiędzy jednym nie zjedzonym posiłkiem a kilkoma.

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •