Brenna | Cieszyn | Czeski Cieszyn | Chybie | Dębowiec | Goleszów | Hażlach | Istebna | Jasienica | Jaworze | Ostrawa | Skoczów | Strumień | Ustroń | Wisła | Zebrzydowice

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Temat: Życie jest nudne

Hybrid View

  1. #1

    Życie jest nudne

    Praca- dom- praca- pranie sprzątanie gotowanie....

    Jak myślicie

  2. #2

    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Cieszyn
    Postów
    310




    ---------- Post dodany o 21:17 ---------- Poprzedni post dodany o 21:16 ----------


  3. #3
    krilady.
    Guest
    eee, tam, to nie prawda! życie nie jest nudne tylko my w nim czasem nie umiemy znaleźć "nic" dobrego - czasem trzeba się nauczyć dostrzegać fajne rzeczy...
    a poza tym poniekąd sami jesteśmy jego moderatorami...

  4. #4

    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    Cieszyn
    Postów
    310
    Cytat Napisał krilady. Zobacz post
    ...tylko my w nim czasem nie umiemy znaleźć "nic" dobrego - czasem trzeba się nauczyć dostrzegać fajne rzeczy...
    np
    Cytat Napisał krilady. Zobacz post
    poniekąd sami jesteśmy jego moderatorami...
    czepiasz sie

  5. #5
    krilady.
    Guest
    Cytat Napisał joje@ Zobacz post
    Praca- dom- praca- pranie sprzątanie gotowanie....

    Jak myślicie
    joje, Ty tak masz?

    expert - chodzi mi o proste rzeczy, trzeba się cieszyć tym, że jesteśmy zdrowi i możemy poniekąd (albo w miarę możliwości) robić to co chcemy...i robić to, działać...i jak nie to, to tamto...w życiu trzeba być kreatywnym

    nie czepiam się czasem trzeba brać sprawy w swoje ręce
    Ostatnio edytowane przez krilady. ; 15-07-2011 o 21:27

  6. #6

    Nuda - co to takiego?

    Witam Was wszystkich bardzo serdecznie! Właśnie się nad tym zastanawiam - i nie wiem, co to znaczy się nudzić...Cieszę się z szarości życia codziennego, bo " przypraw" do niego mam aż zanadto! Jeśli człowiek dostanie od życia w kość - to dopiero wtedy zaczyna doceniać spokój i brak zmian w życiu.Ja swoich zajęć mam tyle, że nigdy mi czasu nie wystarcza na to, by robić wszystko to, co lubię - muszę zawsze wybierać spośród różnych możliwości. A życie mnie bardzo cieszy. Sądzę, że każdy w sobie musi poszukać tego, co go może zająć - i spróbować, co by to takiego mogło być - choćby metodą prób i błędów - w końcu na coś się trafi. Może to być np robienie zdjęć, nauka języka, zdobienie przedmiotów, zdobywanie dodatkowych kwalifikacji zawodowych,śpiewanie w chórze, kółko modlitewne, nauka tańca, pływania, robienia na szydełku, doktorat, majsterkowanie, malowanie obrazów, pisanie wierszy (choćby do szuflady),uprawianie różnych sportów kurs gotowania, szycia,obsługi wózków widłowych, kwiaciarstwa - różne rzeczy ludzie robią. Najważniejsze to spróbować odszukać "zakopane" talenty. Można też bezinteresownie pomagać tym, którzy potrzebują czegoś. Można założyć np Stowarzyszenie do Spraw Walki z Nudą - ojojoj, ile można zrobić w życiu! Aż szkoda, że ma się je tylko jedno... Pozdrawiam Was serdecznie - JoJe szczególnie - uszy do góry i do dzieła!

  7. #7
    krilady.
    Guest
    Ligia, nie zawsze tak dobrze się zgadzam z Twoim zdaniem jak dzisiaj!

  8. #8
    Avatar jendrus135
    Dołączył
    Mar 2011
    Płeć
    Mieszka w
    przeca wiycie,tam kaj chcecie
    Postów
    2,851
    co to jest ,,nuda''czy można to gdzieś kupić? a drogie to?
    jak mógłbym prosić o namiary,z chęcią kupię,lub wydzierżawię tej nudy!
    będę wdzięczny za jakieś namiary.
    pozdrawiam nudę i jak są tacy na forum(w co wątpię) ,to i nudziarzy!

  9. #9
    "Codzienne zmiękczanie cegły, codzienne torowanie sobie drogi w kleistej masie, która siebie nazywa światem, codzienne zderzanie się z sześcianem o ohydnej nazwie, w psim zadowoleniu, że wszystko jest na swoim miejscu, obok ta sama kobieta, te same buty, ten sam zapach tej samej pasty do zębów...(...).
    Przecież nie ma w tym nic złego, że rzeczy spotykają nas codziennie od nowa i są takie same. I nie to jest ważne, że obok nas jest ta sama kobieta, ten sam zegarek i że otwarta książka na stoliku znowu jedzie na rowerze naszych okularów. Cóż mogłoby być w tym złego. A jednak niby smutny byk trzeba pochylić łeb, ze środka kryształowej cegły przepchnąć się na zewnątrz ku temu innemu tak niedaleko nas, nieuchwytnemu jak pikador, choćby stał najbliżej byka. Dręczyć oczy patrzeniem na to, co przesuwa się po niebie, chytrze podszywając się pod zarejestrowaną w naszym umyśle nazwę chmury.
    Nie wyobrażaj sobie, że telefon poda ci numery, które chciałbyś nakręcić. Jedyne, co nastąpi, to to, co już przygotowałeś i zadecydowałeś, ponure odbicie twych nadziei, ta małpa, co na stole czochra się i drży z zimna. Rozbij tej małpie łeb, wal od środka ku ścianom i przebij się na zewnątrz. Och, jak śpiewają o piętro wyżej! Jest nad nami piętro, a na nim inni ludzie. Jest nad nami piętro, gdzie żyją ludzie, co nawet nie podejrzewają, że istnieje niższe piętro, i że wszyscy tkwimy wewnątrz szklanej cegły.
    Jeżeli nagle mól przysiądzie na brzeżku ołówka pulsując niby błędny ognik, popatrz na niego- ja patrzę, dotykam jego maleńkiego serduszka i słyszę je, ten mól dźwięczy w masie zamrożonego szkła, nie wszystko jest stracone.
    Kiedy otworzą się drzwi, a ja wychylę się i spojrzę w dół klatki schodowej, będę wiedział, że tam, na dole zaczyna się ulica; nie jej zaakceptowany model, nie domy już wiedziane, nie hotel z przeciwka: ulica- zdyszana dżungla, gdzie każda chwila może runąć na mnie magnolią, gdzie twarze będą stawały się, gdy na nie spojrzę, gdy posunę się o krok w przód, gdy łokciami, rzęsami, paznokciami doszczętnie rozwalę się o szklaną masę cegły i postawię życie na jedną kartę, idąc krok za krokiem po gazetę na rogu."


    Julio Cortazar Opowieści o kronopiach i famach

  10. #10
    Cytat Napisał mojra25 Zobacz post
    Zastanów się czy np zamiast oglądania wieczorem serialu, czy siedzenia przy komputerze nie mogłabyś np wyjść na basen albo kręgle, spotkać się ze znajomymi.. itp. itd.
    To było do mnie? Kochana! Ja ten temat założyłam trochę zaczepnie, trochę na próbę. I nie zawiedliście mnie, co wpisuję na niekorzyść...hm...czyją?




    A z codziennością radzę sobie tak

    Cytat Napisał joje@ Zobacz post
    Jeżeli nagle mól przysiądzie na brzeżku ołówka pulsując niby błędny ognik, popatrz na niego- ja patrzę, dotykam jego maleńkiego serduszka i słyszę je, ten mól dźwięczy w masie zamrożonego szkła, nie wszystko jest stracone.

    ulica- zdyszana dżungla, gdzie każda chwila może runąć na mnie magnolią, gdzie twarze będą stawały się, gdy na nie spojrzę, gdy posunę się o krok w przód, gdy łokciami, rzęsami, paznokciami doszczętnie rozwalę się o szklaną masę cegły i postawię życie na jedną kartę, idąc krok za krokiem po gazetę na rogu
    W najmniejszych rzeczach tkwi największy skarb...



    Ps. Dziękuję za rady- nie skorzystam...

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •